Na wizytówkę płyty "Gho-ka" wybrano utwór "Unputenpu", w którym gitarową solówkę zagrał gościnnie Mikael Åkerfeldt, frontman i lider szwedzkiego Opeth - tuzów progresywnego grania o deathmetalowych proweniencjach.
Sigh w rytmie shuffle na "Unputenpu". Czym charakteryzuje się nowy singel grupy z Tokio?
W "Unputenpu" słyszymy rytm shuffle - specyficzny, kołyszący podział triolowy, w którym nuty dzielone się nierównomiernie, tworząc charakterystyczny efekt "przeskoku". W sensie muzycznym pojęcie to odnosi się do perkusyjnego groove'u, czyli charakterystycznego rozbujania spotykanego w bluesie, rocku czy jazzie.
"Szczerze mówiąc, nie mam bladego pojęcia, jak inni ludzie odbierają brzmienie tego utworu. Rytmu shuffle używa się na całym świecie i Japonia nie jest tutaj wyjątkiem. Wykorzystywałem go w utworach takich jak 'Shikigami', 'Ecstatic Transformation' i 'Midnight Sun', ale chyba dopiero w 'Unputenpu' nadałem mu w pełni własny japoński styl. Kompozycji tej skrzydeł dodała też z pewnością gitarowa solówka Mikaela Åkerfeldta z Opeth" - o warstwie muzycznej premierowej kompozycji powiedział Mirai Kawashima, lider Sigh.
"'Unputenpu' wyraża pogląd, wedle którego to, czy komuś sprzyja szczęście, czy też brak mu powodzenia, determinuje wola Boga, wola niebios, przeznaczenie lub coś zupełnie poza naszą kontrolą i nie mamy wpływu, by to zmienić. Każdy z nas może dziś zginąć albo stracić kogoś bliskiego. Życie bywa okrutne o dowolnej porze. Utwór ten oparty jest na moich osobistych przeżyciach, nie chcę jednak zagłębiać się w szczegóły" - o przesłaniu zaklętym w nowym singlu dodał japoński muzyk, który w styczniu tego roku obchodził 56. urodziny.
Do utworu "Unputenpu" powstał animowany teledysk stworzony przez rozchwytywanego na metalowej scenie, rumuńskiego artystę Costina Chioreanu, którego prace zdobią nagrania m.in. Arch Enemy, Darkthrone i Mayhem.
Wideoklip do singla "Unputenpu" Sigh możecie zobaczyć poniżej:
Sigh: Album "Goh-ka" w szczegółach. O czym opowiada najnowsze dzieło słynnych Japończyków?
Nowy longplay Sigh powstał w szeregu studiów nagraniowych, zaś jego miksem i masteringiem ponownie zajął się niemiecki fachowiec Lasse Lammert w studiu LSD w Lubece.
Tytuł płyty ma potrójne znaczenie, "Goh-ka" oznacza bowiem ogień piekielny palący grzeszników, ogień trawiący świat na koniec czasu oraz karmę. Głównym motywem wizualnym oraz obecnym w tekstach jest Kuso-zu (jap. obrazy dziewięciu faz) - tradycyjna w Japonii seria buddyjskich malowideł lub ilustracji przedstawiających dziewięć etapów pośmiertnego rozkładu ludzkiego ciała.
Owe makabryczne działa o głębokim walorze medytacyjnym stworzono w celu zadumy nad nietrwałością życia, nieuchronnością śmierci oraz wyzbyciem się przywiązania do fizycznego piękna i świata materialnego. Obrazy te ukazują więc jawnie brutalną rzeczywistość, mówiącą o tym, iż niezależnie od doczesnego piękna, prędzej czy później każdy z nas będzie martwy. W tym sensie okładka oraz ilustracje zdobiące album "Goh-ka" stanowią same w sobie przykład Kuso-zu, na którego podstawie powstał niegdyś również wywodzący się z tradycji japońskiego buddyzmu poemat "Kuso-shi".
"Z muzycznej perspektywy, gdybyście umieścili w jednym kotle główne składniki Celtic Frost, Voivod, Black Sabbath, filmów grozy i Japonii, a następnie wszystko to wymieszali, otrzymalibyście 'Goh-ka'. Na trwającym blisko godzinę albumie nie brakuje także licznych dodatkowych przypraw takich jak rock psychodeliczny, rock progresywny i muzyka klasyczna" - czytamy o nowym materiale kultowej grupy z Tokio, który Mirai Kawashima, multiinstrumentalista, wokalista, założycieli i lider Sigh, określa jako równie osobisty, co płyta "Shiki" z 2022 roku.
Dodajmy, że na "Goh-ka" wspomnianego lidera Sigh, śpiewającą saksofonistkę Dr Mikannibal (prywatnie żonę Miraia Kawashimy) oraz gitarzystę Nozomu Wakaiego wsparły sesyjnie dwie wybitne postacie metalowej sceny. Pierwszą z nich jest Frédéric Leclercq - francuski basista m.in. Loudblast, międzynarodowej supergrupy Sinsaenum, były muzyk londyńskiego Dragonforce, a także członek Kreator, legendy teutońskiego thrashu. Drugim sesyjnym muzykiem jest Mike Heller, uznany nowojorski perkusista i nauczyciel gry na tym instrumencie, bębniarz znany z m.in. Raven, Malignancy i Fear Factory.
Premiera płyty "Goh-ka" odbędzie się 4 września nakładem renomowanej angielskiej Peaceville Records. Materiał dostępny będzie m.in. cyfrowo, w wersji CD w digipacku oraz jako dwupłytowy album winylowy. Dzień wcześniej legendarna formacja ze stolicy Japonii zagra pierwszy z dwóch koncertów w Polsce.
Sigh przed wizytą w Polsce. Gdzie tym razem wystąpi japońska legenda metalu?
Tokijska formacja przyjedzie do naszego kraju w ramach wojaży pod szyldem "An Inferno Over Europe 2026". Trasa Japończyków po Starym Kontynencie rozpocznie się 3 września od występu na festiwalu Summer Dying Loud, który potrwa do 5 września. Na imprezie odbywającej się na terenie MOSiR im. Włodzimierza Smolarka w Aleksandrowie Łódzkim w roli headlinerów zaprezentują się Triptykon (Szwajcaria), Satyricon (Norwegia) oraz wracający z zaświatów amerykański Nevermore.
Grupę Sigh, obwołaną "kultowym i jednym z najbardziej innowacyjnych zespołów w historii black metalu" zobaczymy także 4 września na klubowym koncercie w krakowskim Zaścianku.
Japończycy wystąpią w stolicy Małopolski w towarzystwie gościa specjalnego wspomnianej trasy, czyli Devil Master - black / punkowego kwartetu z Filadelfii.
Przypomnijmy, że japoński zespół swój awangardowy black metal od samego początku rozwijał w mało oczywistych kierunkach - najpierw dodając do niego choćby dźwięki fortepianu, a następnie sięgając po wpływy progresywne, psychodeliczne oraz jazzowe. Dość powiedzieć, że "Scorn Defeat" (1993 r.), debiutancki album Sigh, ukazał się nakładem należącej do Euronymousa wytwórni Deathlike Silence. Materiał ujrzał światło dzienne krótko po śmierci gitarzysty norweskiego Mayhem.
"Blisko czterdziestoletnia, niezwykle bogata kariera Sigh czyni go zespołem absolutnie wyjątkowym, którego koncerty przybierają teatralny wymiar" - czytamy w zapowiedzi wydarzenia, które odbędzie się w stolicy Małopolski.
Bilety na krakowską imprezę - organizowaną przez WiniaryBookings - dostępne są w cenach od 115 zł.
Sigh - szczegóły albumu "Goh-ka" (tracklista):
- "Kuso-shi 1, 2, and 3"
- "Jigoku-Zoshi 1: Unkamusho"
- "Anzenshokon"
- "Kuso-shi 4, 5, and 6"
- "Shoso"
- "Unputenpu"
- "Jinmenjushin"
- "Jigoku-Zoshi 2: Tokatsujigoku"
- "Kushukankyo"
- "Kuso-shi 7"
- "Kuso-shi 8 and 9 / Mettaijakujo".









