Sharon Osbourne szczerze o skutkach odchudzania. "To było za dużo"
Minął niespełna rok od śmierci Ozzy'ego Osbourne'a, a media znów rozpisują się o jego najbliższych. Tym razem uwagę zwrócił wygląd Sharon i Kelly Osbourne. Po ich wspólnych publicznych wystąpieniach w sieci pojawiły się setki komentarzy, a osoby związane z rodziną nie ukrywają obaw o to, jak obie kobiety radzą sobie po stracie legendy rocka.

Dyskusja rozgorzała po publikacji zdjęć Sharon i Kelly z ostatnich miesięcy. Internauci zwrócili uwagę przede wszystkim na wyraźną zmianę w wyglądzie obu kobiet. Szczególnie dużo komentarzy dotyczyło 41-letniej Kelly, której metamorfoza zaskoczyła nawet wieloletnich obserwatorów rodziny.
Niektórzy przyznawali wprost, że początkowo nie rozpoznali córki Ozzy'ego Osbourne'a. Podobne reakcje wywołał wygląd Sharon, która od dłuższego czasu mierzy się z konsekwencjami gwałtownej utraty wagi.
Według osób cytowanych przez amerykańskie media wśród znajomych rodziny coraz częściej pojawia się pytanie, czy za zmianami stoją wyłącznie kwestie związane z żałobą.
"Jestem naprawdę zaniepokojony. Kiedy zobaczyłem te zdjęcia, pomyślałem: co się właściwie wydarzyło?" - miał powiedzieć jeden z przedstawicieli branży muzycznej znający rodzinę Osbourne'ów.
Rok pełen trudnych doświadczeń
Ostatnie miesiące były dla rodziny wyjątkowo bolesne. W lipcu ubiegłego roku zmarł Ozzy Osbourne, ikona heavy metalu i frontman Black Sabbath. Muzyk od lat zmagał się z problemami zdrowotnymi, a jego odejście zakończyło jedną z najbardziej rozpoznawalnych historii w świecie rocka.
Osoby z otoczenia Sharon twierdzą, że strata męża pozostawiła po sobie ślad znacznie głębszy, niż można dostrzec na zdjęciach.
"To nie jest kwestia wieku czy wyglądu. Największym ciężarem jest utrata partnera, z którym spędziła ponad czterdzieści lat życia" - przekazało jedno ze źródeł.
Sama Sharon nie ukrywa, że wciąż bardzo przeżywa śmierć męża. W grudniu, w dniu jego urodzin, zamieściła w mediach społecznościowych poruszające wspomnienie.
"Mój ukochany mężu, świętuję dzień, w którym się urodziłeś. Nigdy nie puszczę twojej dłoni, dopóki nie spotkam cię po drugiej stronie" - napisała.
Kelly odrzuca spekulacje
Wraz z pojawiającymi się komentarzami powróciły także plotki dotyczące sposobu, w jaki Kelly schudła. Celebrytka od lat otwarcie mówi o swojej walce z nadwagą, jednak stanowczo zaprzecza doniesieniom, jakoby korzystała z leku na cukrzycę.
Nie ukrywa natomiast, że kilka lat temu zdecydowała się na operację zmniejszenia żołądka.
"Nigdy nie będę o tym kłamać. To była jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęłam" - mówiła w jednym z wywiadów.
Od śmierci ojca Kelly pozostaje szczególnie blisko matki. Według amerykańskich mediów obie wspierają się w przeżywaniu żałoby, a rodzinne relacje stały się jeszcze silniejsze niż wcześniej.
Sharon wyciągnęła własne wnioski
Choć przez lata była jedną z największych zwolenniczek medycyny estetycznej i otwarcie mówiła o stosowaniu popularnych leków na odchudzanie, dziś patrzy na wiele swoich decyzji z większym dystansem. Po utracie wagi przyznała, że efekty okazały się bardziej radykalne, niż zakładała.
"Schudłam 42 funty. To było za dużo" - wyznała.
Obecnie Sharon waży niewiele ponad 44 kilogramy i przyznaje, że nie potrafi odzyskać utraconej masy ciała. Jak twierdzą osoby z jej otoczenia, właśnie dlatego coraz częściej przestrzega bliskich przed zbyt gwałtownymi metodami odchudzania.
.








