Ozzy Osbourne zmarł 22 lipca 2025 r., 17 dni po pożegnalnym koncercie "Back to the Beginning", który odbył się na stadionie w Birmingham. Oficjalną przyczyną śmierci 76-letniego wokalisty był zawał serca.
Ostatnie chwile frontmana Black Sabbath wyglądały dramatycznie - rozpoczętą przez Sharon Osbourne akcję reanimacyjną kontynuowano przez ok. 2-3 godziny.
"Zbiegłem po schodach i był tam, leżał. Mama próbowała go reanimować, a ja tylko mówiłem: 'Przestań. Zostaw go. Nie dasz rady, jego już nie ma. Odszedł'" - opowiadał później w podcaście "Hate to Break it to Ya" Jack Osbourne, syn Ozzy'ego Osbourne'a i Sharon.
Przejmujące słowa Kelly Osbourne w pierwszą rocznicę śmierci Ozzy'ego Osbourne'a
22 lipca w jego rodzinnym Birmingham w pierwszą rocznicę śmierci ustanowiono "Dzień Ozzy'ego". Z tej okazji przygotowano liczne atrakcje, których celem jest oddanie hołdu słynnemu "Madmanowi". Fani ponownie mogą celebrować życie i twórczość Ozzy'ego, ale ten dzień nie jest łatwy dla jego najbliższych.
W mediach społecznościowych poruszające wpisy zamieściła Kelly Osbourne, która niezwykle mocno przeżyła odejście swojego ojca. Po jego śmierci wokalistka z powodu żałoby miała problemy z jedzeniem, przez co mocno schudła. Wielu internautów zarzuciło jej wówczas, że gwałtowna utrata wagi to efekt stosowania leku na cukrzycę, który jest też powszechnie zażywany poza wskazaniami lekarzy, by zgubić kilogramy.
"Żałoba odbiera coś więcej niż ukochaną osobę. Po cichu zabiera światło z twojego śmiechu, niewinność z nadziei i sprawia, że stajesz się kimś obcym - kimś, kogo przez resztę życia próbujesz na nowo odnaleźć. Ludzie myślą, że żałoba polega na tęsknocie za kimś, kto odszedł. Tymczasem jej najgłębszym cierpieniem jest budzenie się każdego dnia z tęsknotą za wersją samego siebie, która umarła razem z tą osobą" - napisała Kelly Osbourne.
W kolejnym poście 41-latka podkreśliła, że wciąż żyje wspomnieniami. Kelly żałuje, że Ozzy nie może obserwować dorastania swojego wnuka, niespełna 4-letniego Sidneya. To syn Kelly ze związku z Sidem Wilsonem z grupy Slipknot. Para zaręczyła się przed obliczem Ozzy'ego podczas wspomnianego pożegnalnego koncertu "Back to the Beginning", jednak Kelly i Sid rozstali się w marcu.
"Nigdy nie kochałam nikogo ani niczego tak głęboko, jak ciebie. Nie wiedziałam, że miłość może nieść w sobie tyle bólu i jednocześnie zajmować każde miejsce w moim sercu, mojej duszy i moim umyśle. Dotyka każdej chwili mojego dnia, ale jest też największym przywilejem mojego życia" - napisała Kelly Osbourne, zwracając się do zmarłego ojca.
Ozzy Osbourne po raz ostatni na scenie. Wyjątkowe pożegnanie
Przypomnijmy, że 5 lipca 2025 r. na stadionie Villa Park na koncercie "Back to the Beginning" po raz ostatni wystąpił klasyczny skład Black Sabbath: Ozzy Osbourne (wokal), Tony Iommi (gitara), Geezer Butler (bas) i Bill Ward (perkusja).
Hołd legendzie ciężkiego grania złożyli wówczas m.in. Metallica, Slayer, Tool, Guns N' Roses, Pantera, Gojira, Halestorm, Alice In Chains, Lamb Of God, Anthrax, Mastodon i Rival Sons.
Zagrały też dwie supergrupy złożone przez gitarzystę Toma Morello (Rage Against The Machine) z takich gwiazd, jak m.in. Billy Corgan (The Smashing Pumpkins), David Draiman (Disturbed), Nuno Bettencourt (gitarzysta Extreme), Lzzy Hale (Halestorm), Mike Bordin (Faith No More), Adam Wakeman, David Ellefon (były basista Megadeth), Scott Ian i Frank Bello (gitarzysta i basista Anthrax), Whitfield Crane (wokalista Ugly Kid Joe), Sleep Token II (Sleep Token) i Yungblud oraz Danny Carey i Adam Jones (perkusista i gitarzysta Tool), Jake E. Lee (były gitarzysta Ozzy'ego Osbourne'a), KK Downing (gitarzysta KK's Priest, eks-Judas Priest), basista Rudy Sarzo (m.in. Ozzy Osbourne, Whitesnake, Quiet Riot), Sammy Hagar (eks-Van Halen), Papa V Perpetua (Ghost), Vernon Reid (Living Colour), Steven Tyler (Aerosmith), Travis Barker (perkusista Blink-182), Ronnie Wood (gitarzysta The Rolling Stones) i Andrew Watt.










