Basista Ian Hill to muzyk Judas Priest o najdłuższym stażu - w zespole pojawił się w 1970 r. i nagrał z nim wszystkie płyty. Po blisko 3000 koncertów w składzie brytyjskiej legendy metalu po raz pierwszy nie pojawił się na scenie.
Występ w legendarnej sali Hammersmith Apollo w Londynie uniemożliwiło mu poważne uszkodzenie ścięgna w lewym ramieniu. Grupa na kilka godzin przed koncertem zdecydowała, że występ odbędzie się zgodnie z planem.
Ian Hill po raz pierwszy opuścił koncert Judas Priest
Na zastępstwo ściągnięto zaprzyjaźnionego z zespołem Daveya Rimmera, od 2013 r. basistę Uriah Heep.
"Ian przesyła fanom wyrazy wdzięczności za troskę i zrozumienie" - przekazał Judas Priest w komunikacie.
Koncert w Hammersmith Apollo zakończył europejską trasę "Faithkeepers". Na razie najbliższy występ legenda metalu ma zaplanowany na festiwalu Tuska w Helsinkach (Finlandia) w lipcu 2027 r.
Przypomnijmy, że w ramach tej trasy Judas Priest po raz kolejny odwiedził też Polskę, grając 28 lipca w hali COS Torwar w Warszawie.
Dotychczasowy dorobek grupy zamyka wydany w marcu 2024 r. 19. album studyjny - "Invincible Shield". Do promocji wybrano ukazujące się regularnie od października 2023 r. single "Panic Attack", "Trial By Fire", "Crown of Horns" i "The Serpent and the King".
W nagraniu wszystkich płyt poza Ianem Hillem brał udział gitarzysta Glenn Tipton, który jednak od 2018 r. ze względów zdrowotnych (choruje na Parkinsona) nie pojawia się na scenie. Skład uzupełniają Rob Halford (wokal), Scott Travis (perkusja), Richie Faulkner (gitara) oraz towarzyszący im na koncertach Andy Sneap (gitara).











