Ozzy Osbourne zmarł 22 lipca w wieku 76 lat, nieco ponad dwa tygodnie po wyjątkowym koncercie "Back To The Beginnning", który odbył się w jego rodzinnym Birmingham. Hołd żegnającej się ze sceną grupie Black Sabbath oddały wówczas największe gwiazdy ciężkiego grania. Było wiadomo, że będzie to ostatni występ Ozzy'ego.
Wieloletni przyjaciel Ozzy'ego Osbourne'a wspomina jego ostatnią wiadomość. Nie zdążyli spotkać się za kulisami koncertu
W koncercie wziął udział m.in. Zakk Wylde - wieloletni gitarzysta Ozzy'ego, a także bliski przyjaciel jego rodziny. W najnowszym wywiadzie podzielił się wspomnieniami z ostatnich chwil spędzonych razem na scenie. "Obserwowałem Oza na scenie, kiedy Sabbath skończyli, to był ostatni raz, kiedy go widziałem" - przyznał z żalem instrumentalista.
Okazuje się, że po koncercie "Back to the Beginning" muzycy mieli spotkać się za kulisami. Ostatecznie jednak Wylde i Osbourne nie zamienili ze sobą nawet słowa. Wszystko przez troskę o komfort schorowanego lidera Black Sabbath.
Ozzy był przejęty całą sytuacją do tego stopnia, że po koncercie wysłał do przyjaciela wiadomość. Zakk Wylde wyjawił, jak brzmiały ostatnie słowa, które napisał do niego legendarny wokalista. Podkreślił, że treść SMS-a była niezwykle szczera i pełna wdzięczności.
"Zakky, przepraszam, tam [za kulisami] był dom wariatów. Nie widziałem cię. Dzięki za wszystko" - napisał zmarły niedawno muzyk. "Kocham cię, stary" - odpisał mu na to Wylde.
Zakk Wylde przyjaźnił się z Ozzym Osbournem od kilku dekad
Zakk Wylde koncertował z Ozzym Osbournem od blisko czterech dekad. Lider Black Sabbath zatrudniał gitarzystę do zespołu koncertowego, a także gdy nagrywał nową muzykę w studiu. Historia ich znajomości sięga zamierzchłych czasów - w 1987 r. Zakk dołączył do nowopowstałej grupy, której założycielem był Ozzy. Jednocześnie panowie byli ze sobą niezwykle blisko prywatnie - Ozzy był ojcem chrzestnym syna Wylde'a.
Gitarzysta w najnowszym wywiadzie podkreślił, że rodzina Osbourne'ów zawsze mogła liczyć na jego wsparcie, nawet w codziennych błahostkach. Oferował zarówno swoje towarzystwo, opiekę nad domem, jak i pomoc w zakupach.











