O śmierci muzyka poinformował 1 października zespół Venom. Przyczyny zgonu nie podano.
"Przez ponad cztery dekady głos, bas i wizja Conrada stanowiły serce Venom. Od pierwszych mrocznych dźwięków 'Welcome to Hell', przez 'Black Metal', 'At War with Satan', 'Possessed' i kolejne wydawnictwa stworzył coś, co na zawsze zmieniło ciężką muzykę" - napisali członkowie grupy.
W komunikacie przypomniano również o fanach nazywanych przez zespół "Legionami". Podziękował im syn muzyka, Nathan Lant. "Oddał swoją duszę muzyce, a jego twórczość będzie żyć dalej. Legenda Cronosa nigdy nie umrze" - przekazał.
Nergal pożegnał jednego ze swoich idoli
Na wiadomość o śmierci lidera Venom zareagował Adam "Nergal" Darski. Wokalista Behemotha nie ukrywał, że twórczość Brytyjczyków miała duży wpływ na jego muzyczną drogę.
"Zawdzięczam Cronosowi i grupie Venom więcej, niż może wam się wydawać, ale to materiał na książkę, która powstaje" - napisał na Instagramie.
Nergal poznał Cronosa w 2010 roku podczas gali Metal Hammer Golden Gods w Londynie. Spotkanie miało dla niego dodatkowe znaczenie, ponieważ Behemoth występował wówczas w ramach trasy "In League With Satan". Jej nazwa pochodziła od utworu Venom.
"Nagle nazwa naszej trasy 'In League With Satan' nabrała zupełnie innego znaczenia. Spoczywaj w pokoju" - dodał lider Behemotha.
Cronos i Venom zmienili historię metalu
Conrad Lant urodził się 15 stycznia 1963 roku w Londynie, ale dorastał w Newcastle. Jako nastolatek dołączył do grupy Guillotine, z której później powstał Venom. Najpierw grał na gitarze, następnie przejął bas, a w 1980 roku został także wokalistą.
Razem z gitarzystą Jeffem "Mantasem" Dunnem i perkusistą Tonym "Abaddonem" Brayem nagrał albumy, które wpłynęły na dalszy rozwój ciężkiej muzyki. Debiutancki "Welcome to Hell" ukazał się w 1981 roku, a rok później premierę miał "Black Metal".
Cronos pozostawał najważniejszą postacią Venom mimo kolejnych zmian składu i przerw w działalności. Ostatni album grupy, "Into Oblivion", ukazał się w maju 2026 roku.












