Metallica zrobiła to tylko raz. Ten gościnny występ przeszedł do historii
Metallica od lat idzie własną drogą i rzadko dopuszcza innych do swojego świata. Tym większym zaskoczeniem pozostaje fakt, że tylko raz zdecydowała się na gościnny występ na albumie. Ta decyzja do dziś budzi ciekawość i dzieli fanów.

Przez ponad cztery dekady Metallica przyzwyczaiła fanów do jednego, to zespół grający według własnych zasad. Niezmienny trzon, charakterystyczne brzmienie i konsekwencja w budowaniu tożsamości sprawiły, że grupa stała się jedną z najważniejszych w historii metalu. Tym bardziej zaskakuje fakt, że tylko raz zdecydowała się na zaproszenie gościa do nagrania studyjnego.
Tym wyjątkiem była Marianne Faithfull, której charakterystyczny głos pojawił się w utworze "The Memory Remains". Piosenka trafiła na album "Reload" z 1997 roku i do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych momentów w historii zespołu.

Eksperyment, który podzielił fanów
Lata 90. były dla Metalliki czasem zmian. Po gigantycznym sukcesie Metallica, nazywanego często "Czarnym Albumem", zespół zaczął szukać nowych środków wyrazu. Efektem były płyty "Load" i "Reload", które przyniosły bardziej przystępne, momentami wręcz rockowe brzmienie.
To właśnie na tym etapie pojawił się pomysł współpracy z Faithfull. Jej surowy, niemal chropowaty wokal w refrenie "The Memory Remains" nadał utworowi niepowtarzalny klimat. Dla jednych był to odważny i świeży ruch, dla innych odejście od tego, co w Metalllice najważniejsze.
Jedyny taki przypadek w historii zespołu
Metallica nigdy wcześniej ani później nie zdecydowała się na podobny krok w ramach swoich studyjnych wydawnictw. Gościnne występy, tak powszechne w świecie muzyki, w ich przypadku pozostały wyjątkiem, a nie regułą.
To wiele mówi o filozofii zespołu. James Hetfield i Lars Ulrich od początku stawiali na pełną kontrolę nad własnym materiałem. Każda decyzja artystyczna była wynikiem pracy wewnątrz zespołu, bez zewnętrznych wpływów.
Zobacz również:
Droga na szczyt, która zmieniła metal
Historia Metalliki zaczęła się w 1981 roku, kiedy Hetfield i Ulrich połączyli siły. Już debiutancki album "Kill 'Em All" z 1983 roku wyznaczył kierunek dla thrash metalu. Kolejne wydawnictwa, "Ride the Lightning" i "Master of Puppets", tylko umocniły ich pozycję.
Szczególnie "Master of Puppets" do dziś uchodzi za jedno z najważniejszych wydawnictw w historii ciężkiego grania. Z kolei "...And Justice for All" przyniósł zespołowi pierwsze naprawdę szerokie uznanie w mainstreamie.
Kulminacją był jednak wspomniany "Czarny Album", który otworzył Metallikę na zupełnie nową publiczność. Hity takie jak "Enter Sandman" czy "Nothing Else Matters" stały się globalnymi przebojami.
Odważne decyzje i ciągłe poszukiwania
Metallica nigdy nie bała się ryzyka. Album "St. Anger" z 2003 roku wywołał gorące dyskusje przez swoje surowe brzmienie i nietypową formę. Jeszcze większe emocje wzbudził projekt Lulu nagrany z Lou Reed.
Mimo różnych reakcji jedno pozostaje niezmienne, Metallica nie stoi w miejscu. Każda płyta to kolejny rozdział, często zaskakujący, czasem kontrowersyjny, ale zawsze szczery.








