Metallica była typowana do zwycięstwa. Grammy trafiło do Jethro Tull
W 1989 roku po raz pierwszy przyznano Grammy w kategorii Best Hard Rock/Metal Performance Vocal or Instrumental. Już sama jej nazwa była dość osobliwa, bo w jednym miejscu zestawiono dwa różne muzyczne światy.
O nagrodę rywalizowały Metallica z albumem "...And Justice for All", AC/DC, Jane's Addiction, Iggy Pop oraz Jethro Tull.
To właśnie ostatni z tych zespołów zwyciężył za płytę "Crest of a Knave".
Decyzja wywołała ogromne zaskoczenie. Jethro Tull przez lata kojarzono przede wszystkim z rockiem progresywnym i folkowym, a jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jego brzmienia był flet Iana Andersona.
Co ciekawe, zwycięstwa nie spodziewali się nawet sami muzycy.
Jethro Tull nie pojechał nawet na galę
Ian Anderson wspominał po latach, że przedstawiciele wytwórni odradzili zespołowi podróż do Los Angeles. Powód był prosty. Zakładano, że statuetkę odbierze Metallica.
Jethro Tull został więc w Wielkiej Brytanii, a informacja o wygranej dotarła do muzyków telefonicznie.
Reakcje na sali były dalekie od spokojnych. Wynik stał się jednym z najczęściej przywoływanych przykładów tego, jak trudno było wówczas Grammy właściwie sklasyfikować cięższe odmiany rocka.
Wytwórnia Jethro Tull postanowiła później obrócić sytuację w żart. W reklamie zespołu pojawiło się hasło: "The flute is a heavy, metal instrument", czyli w wolnym tłumaczeniu: "Flet jest instrumentem heavy metalowym".
Rok później Grammy zmieniło zasady
Najciekawsze wydarzyło się jednak podczas kolejnej gali. Wspólna kategoria dla hard rocka i metalu zniknęła. Od 1990 roku funkcjonowały już osobno Best Hard Rock Performance oraz Best Metal Performance.
Pierwszą nagrodę w samodzielnej kategorii metalowej otrzymała Metallica za "One".
Historia zatoczyła więc koło zaledwie rok po głośnej porażce. Co więcej, Metallica zaczęła później regularnie zdobywać Grammy i dziś ma na koncie dziewięć statuetek.
Werdykt z 1989 roku nie został jednak zapomniany. Nawet po latach Ian Anderson przyznawał, że nominacja Jethro Tull w kategorii hard rock/metal była dla niego zaskakująca. Ostatecznie to właśnie ten nieoczekiwany triumf stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych momentów w historii Grammy.











