Przed wydaniem piątego albumu Metallica była już cenioną formacją thrashmetalową, należącą do tak zwanej Wielkiej Czwórki wraz ze Slayerem, Megadeth i Anthraxem. Materiał z 1991 roku przyniósł jednak wyraźną zmianę: krótsze, bardziej zwarte kompozycje, większy groove i nacisk na bardziej chwytliwe melodie.
Przy produkcji grupa po raz pierwszy pracowała z Bobem Rockiem, znanym wcześniej ze współpracy między innymi z Mötley Crüe, The Cult, Bon Jovi i Aerosmith. Nagrania zajęły muzykom około półtora roku. Do standardowego składu - Jamesa Hetfielda, Larsa Ulricha i Kirka Hammetta - dołączył basista Jason Newsted, który pięć lat wcześniej zastąpił tragicznie zmarłego Cliffa Burtona.
"Zagraliśmy na tej płycie na 110 procent i oto co wyszło" - mówił ponad rok po premierze albumu James Hetfield.
Metallica postawiła wówczas na silniejszą sekcję rytmiczną, wyeksponowane głosy Hetfielda oraz piosenki, które łączyły metalowy ciężar z przystępnością. Efekt okazał się przełomowy nie tylko dla samej grupy, ale też dla popularności ciężkiego grania w głównym nurcie.
Rekordy i wielkie przeboje
"Metallica" zadebiutowała na pierwszym miejscu list sprzedaży w co najmniej dziesięciu krajach, a amerykańskie zestawienie Billboard 200 prowadziła przez cztery kolejne tygodnie. W grudniu 2019 roku album przekroczył 550 tygodni obecności na tej liście, a w 2024 roku dotarł do granicy 750 tygodni.
Płytę promowało pięć singli: "Enter Sandman", "The Unforgiven", "Nothing Else Matters", "Wherever I May Roam" oraz "Sad But True". Szczególne miejsce zajmuje tutaj "Nothing Else Matters", ballada napisana przez Hetfielda podczas trasy koncertowej w Kanadzie.
"Napisałem ten numer, czując, że jestem sam" - opowiadał wokalista.
"Piosenki są wynikiem tego, co działo się z Jamesem. Zazwyczaj rozglądasz się za rzeczami, które cię denerwują i piszesz o nich. Lecz tym razem zaglądaliśmy w głąb siebie, mówiliśmy o doświadczeniach, jakie zdobyliśmy" - tłumaczył Lars Ulrich.
Teledysk do "Nothing Else Matters" przekroczył już 1,5 mld wyświetleń na YouTube, a "Enter Sandman" pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych riffów w historii metalu.
Moskwa, Chorzów i wielka trasa
Sukces "Czarnego albumu" uruchomił ogromną trasę koncertową. Metallica zagrała setki występów na całym świecie, a jednym z najbardziej symbolicznych momentów był koncert Monsters of Rock na lotnisku Tuszyno w Moskwie. W 1991 roku, na krótko przed rozpadem Związku Radzieckiego, grupa wystąpiła tam obok AC/DC, Pantery i The Black Crowes dla gigantycznej publiczności.
Wcześniej, 13 sierpnia 1991 roku, formacja pojawiła się też na Stadionie Śląskim w Chorzowie podczas polskiej odsłony Monsters of Rock. Dla polskich fanów był to jeden z pierwszych wielkich dowodów, że Metallica wkracza do zupełnie innej ligi.










