Zaręczyny na scenie "Mam talent!". Julia Wieniawa krótko podsumowała. "Ja bym uciekła"
Program "Mam talent!" przyzwyczaił widzów do ogromnych emocji, ale najnowszy odcinek przeszedł najśmielsze oczekiwania. Jeden z uczestników postanowił wykorzystać telewizyjny czas antenowy na oświadczyny przed całą Polską. Podczas gdy reszta jurorów nie kryła łez wzruszenia, Julia Wieniawa pokusiła się o bardzo szczery i dość uszczypliwy komentarz.

Na scenie "Mam talent!" pojawił się Sebastian, który postanowił zaprezentować jurorom wielowymiarowy pokaz swoich umiejętności. Uczestnik rozpoczął występ od zaśpiewania autorskiej, romantycznej piosenki o miłości, po czym odłożył mikrofon i zaprezentował choreografię kalisteniczną, obejmującą m.in. salta na drążku.
Jurorzy początkowo byli zdezorientowani tak nietypowym połączeniem talentów i zaczęli delikatnie sugerować mężczyźnie, że być może nie powinien rezygnować ze śpiewania na rzecz akrobacji. Szybko jednak okazało się, że cały występ był tylko pretekstem do czegoś znacznie ważniejszego. Sebastian nagle zaprosił na scenę swoją dziewczynę Oliwię, siedzącą do tej pory na widowni.
Łzy wzruszenia i błogosławieństwo od Marcina Prokopa
Ku wielkiemu zaskoczeniu publiczności i jurorów, mężczyzna postanowił oświadczyć się swojej wybrance w świetle telewizyjnych kamer: "Znamy się pięć miesięcy, a czuję, jakbym cię znał całe życie. To, że połączyło nas takie uczycie, to jest coś więcej i zmierzamy w jednym kierunku. Wyjdziesz za mnie?" - zapytał, wyciągając z kieszeni pierścionek.
Oliwia oczywiście przyjęła zaręczyny, a w studiu rozległy się gromkie brawa. Wzruszenia nie potrafili ukryć Agnieszka Chylińska, Agustin Egurrola oraz Marcin Prokop, który entuzjastycznie wykrzyczał do młodej pary: "Masz nasze błogosławieństwo!". Co więcej, prowadzący postanowił zagłosować na "tak", humorystycznie dodając, że "nie chce, żeby spędziła życie z przegrywem".
Julia Wieniawa nie gryzła się w język
Julia Wieniawa od samego początku nie była przekonana do talentu zaprezentowanego przez Sebastiana i jako jedyna zagłosowała na "nie". Nie gryzła się też w język, komentując formę oświadczyn w programie telewizyjnym.
"Gdyby chłop mi tak zrobił, to ja bym uciekła. Przed całą Polską..." - skwitowała.
Internauci również dosadnie skomentowali nietypową formę oświadczyn pod nagraniem opublikowanym na oficjalnym profilu talent show na Instagramie. Pojawiły się nawet sugestie, że cała sytuacja mogła być ustawiona. "Gdyby mój mężczyzna tak się zachował to nie chciałabym go znać więcej", "Ale siara, mimo wszystko życzę im szczęścia i powodzenia chociaż trochę pachnie mi to ustawką z ich strony. Ona już ma kilka tys obserwujących zaraz będą śniadaniówki i tak dalej. Piękny początek kariery", "Ale szopka. Dziewczyna się zachowuje jakby wiedziała to pół roku temu. No ale to telewizja" - czytamy.









