Top of the Top Sopot Festival 2025: "Polska precyzja i hiszpański temperament". Kto zgarnął "Bursztynowego Słowika"? [RELACJA]
To już drugi dzień Top of the Top Sopot Festivalu 2025. Operę Leśną po raz kolejny wypełniły dźwięki muzycznych klasyków i premierowych utworów. Widzowie obejrzeli dwa koncerty - jednym z nich była "Otwarta Scena", zaś drugim kultowy "Bursztynowy Słowik". Do kogo powędrowała legendarna statuetka?

Transmisja drugiego dnia Top of the Top Sopot Festivalu 2025 rozpoczęła się 19 sierpnia o godz. 20:00. Gospodarzami wydarzenia byli Izabella Krzan, Paulina Krupińska, Damian Michałowski i Olivier Janiak. W czyje ręce trafił "Bursztynowy Słowik"?
Gwiazdy walczyły o "Bursztynowego Słowika". Na widzów czekał również koncert "Otwarta Scena"
Drugi dzień Top of the Top Sopot Festivalu 2025 oficjalnie rozpoczął się o 20:00. W szranki stanęło ze sobą dziewięcioro artystów. O uznanie publiczności powalczyli: Mery Spolsky, dezydery, Blauka, Phero (Chris Cugowski), Red Lips, Wiktor Waligóra, Michał Szczygieł, Skubas oraz Carla Fernandes.
Koncert otworzył Oskar Cyms, zwycięzca zeszłorocznego "Bursztynowego Słowika", utworem "Cały czas" i od pierwszego dźwięku poderwał do tańca sopocką publiczność. "Cieszymy się, że możemy spędzić ten niezapomniany czas w Sopocie" - wspomniał muzyk i od razu przeszedł do kolejnej piosenki - "Co noc". Oskar Cyms przeszedł się po publiczności, zbił piątki z uczestnikami festiwalu i powrócił na scenę. "Mamy nadzieję, że udało nam się was rozgrzać" - krzyknął ze sceny, po czym zaprezentował jeden ze swoich najnowszych utworów "No co ty".
Zobacz również:
Prowadzący przypomnieli zasady głosowania, a na scenę wyszedł Phero (Chris Cugowski), który zaprezentował utwór "Prince". "Spłonie cały parkiet" - wykrzyczał ze sceny artysta, który postawił na odważny makijaż twarzy i umyślnie spłynięty z oczu tusz. Zaraz po nim wystąpiła Carla Fernandes i zaskoczyła widownię wykonaniem utworu "Co jeśli". "Polska precyzja i hiszpański temperament, albo na odwrót" - podsumowała Paulina Krupińska.
Zespół Blauka zaprezentował swój "Fason", zaś grupa "Feel" wykonała kultowy "Jak anioła głos", kolejny raz zastanawiając się nad sensem sentencji "W pustej szklance pomarańcze". Piotr Kupicha zaprosił do duetu Julię Żugaj i razem z nią wykonał utwór "Sam na sam". Gdy kamera nagle pokazała widownię z góry, widać było wiele pustych miejsc i luk wśród średnio żwawej publiczności.
Kasia Kowalska z apelem do Opery Leśnej. "To jest prośba reżyserów tego koncertu"
Kasia Kowalska zagrała "Coś optymistycznego", rozpoczynając apelem do cichej publiczności. "To jest prośba reżyserów tego koncertu, wstańcie proszę i śpiewajcie głośno razem z nami" - poprosiła Kowalska, a publiczność szybko poszła za myślą laureatki "Bursztynowego Słowika" w 2014 roku. Z Titusem zaśpiewała "Proud Mary", serwując dawkę rockowej energii.
Red Lips wystąpili z piosenką "Golden Hour", a Joanna Lazer, "Ruda", ogłosiła ze sceny, iż spodziewa się syna. Wokalistka, będąca w zaawansowanej ciąży, nakleiła na brzuch napis "It's a Boy", co stało się jednym z ciekawszych momentów tego wieczoru. "Tylko na mnie patrz" - muzycznie zaapelował ze sceny Michał Szczygieł, zaś Skubas wykonał "Na dystans".
Gdy na scenę weszła Agnieszka Chylińska z utworem "Kiedyś do ciebie wrócę", sopocka publiczność głośno dała się we znaki. Nie inaczej było przy kultowej "Królowej łez", która dynamicznie rozruszała Operę Leśną. Wokalistka bez przerwy zwracała się do szerokiej publiczności w drugiej osobie liczby pojedynczej, zamiast w drugiej osobie liczby mnogiej np. "Trzymaj to, proszę".
Po przerwie wybrzmiała "Andzia" Oddziału Zamkniętego, zaś Wiktor Waligóra zaprezentował się sopockiej widowni piosenką "Jeśli ma się skończyć świat". Następnie na scenę wyszła Mery Spolsky - "Marysia Kowalska" znowu pokazała, że nawet w narzekaniu można znaleźć siłę. Dezydery wykonał "Plot Twist", stając się ostatnim kandydatem do wygrania tegorocznego "Bursztynowego Słowika".
Frans, laureat "Bursztynowego Słowika 2019", wyszedł na scenę i zagrał przebój "If I Were Sorry", a zaraz potem zobaczyliśmy skrót dotychczasowych występów.
Kolektyw Babie Lato - w składzie Margaret, Zalia i Sara James - wykonał "Co za noc", podrywając tym samym Operę Leśną do tańca i wspólnej zabawy. Potem Margaret wzięła się za przebój Rihanny - "Bitch Better Have My Money" - i zagrała go... po swojemu, rzucając w publiczność potężną garścią banknotów.
Po kolejnej przerwie sceną zawładnęła Alice Merton z "No Roots", a następnie wokalistka wykonała kultowe "Ignorance is Bliss". Po niej scenę przejęła Zalia i pokazała swój "Diament". Nie zabrakło utworu "Nie mam dla ciebie nic", a potem nadszedł czas na wyczekiwany werdykt.
"Bursztynowego Słowika 2025" zgarnęła Carla Fernandes! "Proszę, wybaczcie te łzy, ten wieczór był dla mnie bardzo ważny. Dziękuję moim fanom. Dziękuję za wiarę i za to, że jesteście na co dzień. Wielkie podziękowania dla chłopaków z zespołu" - przekazała ze sceny wzruszona Carla, która ponownie zaprezentowała wygrany utwór "Co jeśli".









