Pierwszy dzień Męskiego Grania 2026 we Wrocławiu zakończył się przedwcześnie. Ze względu na alerty RCB, zmierzającą w stronę Pól Marsowych burzę, słyszane dookoła grzmoty i deszcz organizatorzy zdecydowali się ewakuować uczestników z terenu, dbając o ich bezpieczeństwo. W konsekwencji odwołano koncert zespołu Łąki Łan na Scenie Ż oraz występy głównych projektów wieczoru ze Sceny Głównej - Męskie Granie Przedstawia: PRO8L3M gra Kazika oraz Męskie Granie Przedstawia: Kult.
W trakcie dnia nad terenem festiwalu rozpościerało się słońce, lecz upalne temperatury - ponad 35 stopni - wskazywały na to, że wieczorem może nadejść wyładowanie. Około godz. 22:00 na niebie można było dostrzec pierwsze pioruny. Swój koncert na Scenie Głównej zakończył właśnie zespół Myslovitz, a po chwili na telebimach pojawiły się komunikaty. "Chwilowo przerywamy koncerty. Opuść strefę pod sceną. Stosuj się do poleceń służb" - ogłaszali organizatorzy.
Organizatorzy Męskiego Grania we Wrocławiu przekazali nagły komunikat. "Ze względu na warunki pogodowe koncert został przerwany"
Uczestnicy wrocławskiej imprezy opuścili miejsce pod sceną, zaczęli szykować płaszcze i parasole oraz chować się pod daszkami foodtrucków czy pod drzewami. Po około 15 minutach, gdy deszcz zaczął mocno padać, na telebimach pojawił się kolejny komunikat, w którym organizatorzy przekazali, że koncerty zostają odwołane i należy przedostać się do najbliższych wyjść ewakuacyjnych. Ludzie zastosowali się do wskazówek i opuścili teren imprezy. Festiwalowicze mieli możliwość ewakuować się z terenu dzięki tramwajom, autobusom, a także nieustannie podjeżdżającym taksówkom.
Jednocześnie organizatorzy Męskiego Grania nieustannie informowali o nowych ustaleniach za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Komunikaty pojawiały się nie tylko na telebimach na miejscu, lecz także na Instagramie czy Facebooku.
"UWAGA! ZE WZGLĘDU NA WARUNKI POGODOWE KONCERT ZOSTAŁ PRZERWANY. Prosimy o zachowanie spokoju, stosowanie się do poleceń służb oraz kierowanie się do najbliższych wyjść ewakuacyjnych. Prosimy o przekazanie tej informacji osobom znajdującym się w pobliżu. Bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających na terenie koncertu jest dla nas najważniejsze" - pisali organizatorzy w mediach społecznościowych na trochę przed godz. 23:00, jednocześnie zamieszczając w poście zalecenia bezpieczeństwa.
Męskie Granie we Wrocławiu ewakuowano. Nie wszyscy festiwalowicze chcieli opuścić teren
Choć decyzja o ewakuacji z pewnością nie była łatwa dla organizatorów i podjęta została ze względu na dobro uczestników, nie wszyscy festiwalowicze gotowi byli opuścić teren. Wychodząc z Pól Marsowych usłyszeć można było komentarze, w których ludzie wyrażali swoją złość z powodu odwołania wyczekiwanego koncertu Kultu. Wiele osób tego dnia właśnie dla legendarnego zespołu przybyło do Wrocławia. "Jaka ewakuacja? Ja się nie ewakuuję" - wołała jedna z kobiet, siadając na leżaku w pełnym deszczu. "Nawet nie pada, ja zostaję" - komentował kolejny uczestnik. "No i nie będzie kultowo, tylko ch-----" - usłyszałam na sam koniec.
Niektórzy uczestnicy postanowili sami urządzić sobie wyczekiwany koncert Kultu, a raczej karaoke z legendarnymi piosenkami formacji. Na przystanku tramwajowym grupa ludzi wspólnie wyśpiewała refren "Baranka", a kawałek dalej usłyszeć można było "Gdy nie ma dzieci".
W sieci zawrzało po odwołaniu koncertów na Męskim Graniu we Wrocławiu. "Burza przeszła bokiem, co z biletami?"
W sieci, pod postami na profilach Męskiego Grania dotyczacymi ewakuacji, również pojawiło się sporo komentarzy niezadowolonych uczestników. Wiele osób wyraziło swoje rozgoryczenie tym, że organizatorzy nie zapowiedzieli odwołania koncertów wcześniej, choć prognozy pogody były jasne. Inni domagają się zwrotu kosztów za bilety, a jeszcze inni wskazują, że wcale aż tak mocno nie padało i ich zdaniem można było kontynuować występy.
"Przede wszystkim, deszcz tylko pokropił. W mojej ocenie, część pieniędzy powinna być zwrócona", "Burza przeszła bokiem, co z biletami? Gdzie można się domagać zwrotu za nie dograny finał imprezy? Rozumiem środki bezpieczeństwa ale żeby kończyć koncert zamiast poczekać chwilę?", "Wszystko przeszło bokiem. Będziecie zwracać bilety! Ludzie nie chcą wyjść. Myślę, że to postępujący koniec MG...", "Męskie Granie, tyle lat jeżdżę i powiem tylko - jesteście beznadziejni", "Przeszło bokiem a koncert i tak odwołany. Po co płaciłem, żeby nie zobaczyć głównych artystów? Porażka" - czytamy na Facebooku.











