Legenda hardcore'u wraca do Polski. "Zawsze mieliśmy dużo do powiedzenia"

Michał Boroń

Oprac.: Michał Boroń

Pod koniec czerwca nowojorska ekipa Agnostic Front pojawiła się w roli gościa specjalnego Dropkick Murphys w Spodku w Katowicach. Po niespełna pięciu miesiącach "ojcowie chrzestni hardcore'u" powrócą na swój kolejny koncert do Polski.

Roger Miret (Agnostic Front) w akcji
Roger Miret (Agnostic Front) w akcji Aldara Zarraoa/RedfernsGetty Images

W ramach "New York Blood Tour" Agnostic Front wystąpią 19 listopada w Klubie Kwadrat w Krakowie.

Przypomnijmy, że "ojcowie chrzestni hardcore'u" w czerwcu pojawili się jako główna gwiazda dziewiątej edycji festiwalu InterTony w Chojnicach, a także jako gość specjalny przed Dropkick Murphys w Katowicach.

Amerykanom w Krakowie towarzyszyć będą ich pobratymcy z Nowego Jorku - działający od 1982 r. Murphy's Law oraz Violent Way.

Agnostic Front powraca do Polski. "Zawsze wołamy o zmianę"

Początki Agnostic Front sięgają 1980 r. Cztery lata później pojawił się debiutancki album "Victim in Pain", który uznawany jest za jeden z klasyków gatunku, a zespół otrzymał miano pionierów nurtu crossover thrash. Dyskografia grupy obejmuje 12 studyjnych albumów, a ostatni z nich - "Get Loud!", ukazał się w 2019 roku.

Muzycy od początku zwracają uwagę na otaczającą nas rzeczywistość, przepełnioną korupcją oraz niepokojem społecznym. "Zawsze mieliśmy dużo do powiedzenia i zawsze wołamy o zmianę" - podkreśla wokalista Roger Miret, który w ostatnim czasie zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Pod koniec 2021 r. przeszedł kolejną operację, po tym jak zdiagnozowano u niego nowotwór.

Tadeusz Woźniak nie żyje. Autor "Zegarmistrza światła" miał 77 latPolsat News
INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas