Koncert, 12 września, na warszawskim Lotnisku Bemowo, będzie trzecim wydarzeniem z serii poświęconej historii polskiego hip-hopu. I zarazem - jak podkreśla JIMEK - ostatnim. Nie oznacza to jednak końca tej muzycznej historii. Wręcz przeciwnie.
"To jest okno w przyszłość. Ta płyta wynikała z tego, że masz wszystkich legendarnych raperów, których sam słuchałem, idealizowałem i wyobrażałem sobie, że kiedyś dojdzie do interakcji" - opowiada artysta.
Marzenia z czasów słuchania rapu zderzyły się później z rzeczywistością studia: "Potem jesteś w studiu i nagle: dobra, zróbmy coś nowego, zróbmy coś, co jest dalej. Nazywam ten trzeci koncert z serii historii polskiego hip-hopu ostatnim, dlatego, że to jest okno na przyszłość, co można robić dalej. I zagramy po raz pierwszy ten nowy materiał".
Chodzi o producencki album JIMKA "ETIUDY na pianino, sampler, orkiestrę i kolegów". Cała warstwa instrumentalna to wynik nagrań instrumentów i ich późniejszego zsamplownia. Publiczność 12 września usłyszy w całości materiał, który do tej pory nie był jeszcze prezentowany na żywo. Oprócz premierowych utworów, będzie też powrót do największych klasyków. JIMEK od lat pokazuje hip-hop z perspektywy kompozytora i producenta. W jego podejściu ważne są nie tylko teksty, ale przede wszystkim muzyczny świat, który kryje się za rapem.
"Jestem słuchaczem rapu lirycznego, czyli słów, ale przede wszystkim słuchaczem rapu z muzyki, która wynika z sampli. To było takie okno na świat na różne gatunki samplowane - rock, jazz, klasyka, muzyka filmowa… Jak to wytłumaczyć inaczej? Ten jeden gatunek to było dla mnie okno na najróżniejsze gatunki i za to go kochałem. I za to, że zmienił moje życie" - mówi.
"HISTORIA POLSKIEGO HIP-HOPU. ROZDZIAŁ III OSTATNI". Tak wyglądały próby
Za widowiskiem tej skali stoją miesiące przygotowań i praca wielu osób z różnych ekip. Publiczność zazwyczaj nie widzi tego, co dzieje się za kulisami. Redakcja Interii Muzyka była na próbach do koncertu, który JIMEK porównuje do organizowania domówki.
"Myślisz o milionie małych pożarów. Każdy, kto kiedykolwiek zorganizował domówkę, wie, jakie to jest uczucie. Najgorzej się bawi na niej gospodarz. Po prostu masz tyle rzeczy do ogarnięcia, że nie cieszysz się tym, że to jest najlepsza impreza w twoim życiu. Najlepsza będzie wtedy, kiedy pojawisz się na niej za pięć minut, nie mając żadnego planu, żadnych oczekiwań. I wtedy masz najlepszą imprezę życia. Nie masz pojęcia, że to jest o tobie, i dopiero potem przypominasz sobie, po fakcie, że to było coś, czym możesz się bawić i cieszyć, bo w trakcie jest trochę ciężko" - opowiada artysta.
Finałowy koncert trylogii "Historia Polskiego Hip-Hopu" jest częścią dużego projektu muzycznego łączącego świat polskiego hip-hopu z orkiestrą symfoniczną. Do współpracy został zaproszony przekrojowy skład - od pionierów polskiego rapu po przedstawicieli młodszego pokolenia. Wśród gości będą Molesta Ewenement, Paktofonika, O.S.T.R., Oskar83, Pezet, Rahim, Fokus, Sokół, Eldo, Abradab, Łona, Bedoes 2115, Kosma Król, Fenomen, Grammatik, Mor W.A oraz Fu.
Jak zapowiada artysta, ma to być jedyna taka okazja, bowiem koncert ma się już nie powtórzyć.











