Andrea Bocelli jest jednym z najpopularniejszych artystów z Włoch. Jego duet z Sarah Brightman - "Time to Say Goodbye" - znalazł się na liście bestsellerów wszech czasów z wynikiem ponad 12 mln sprzedanych fizycznych egzemplarzy, a składanka "Romanza" z 1997 r., z której pochodzi wspominany utwór, dzierży tytuł największego włoskiego bestsellera - rozeszło się ponad 20 mln sztuk.
Teraz, właśnie w ramach świętowania jubileuszu albumu, tenor wrócił na dwa koncerty do Polski - 4 sierpnia zaśpiewał na Polsat Plus Arenie w Gdańsku, a 16 sierpnia na PGE Narodowym w Warszawie.
Andrea Bocelli w Polsce. Co wydarzyło się w Warszawie?
"W drugiej połowie lata czekają nas dwa wieczory, które bez wątpienia należeć będą do najważniejszych wydarzeń muzycznych nadchodzącego roku, oferując niepowtarzalną okazję do doświadczenia magii głosu Andrei Bocellego na żywo. To niezapomniane chwile, pełne wzruszeń, łez i zachwytu. Każdy słuchacz odkrywa w tej muzyce coś głęboko osobistego, co pozostaje z nim na zawsze. Serdecznie zapraszam wszystkich na koncerty w Gdańsku i Warszawie" - mówił przed wydarzeniami Janusz Stefański z Prestige MJM, czyli firmy organizującej oba koncerty.
Publiczność dostała wzruszającą podróż przez trzy dekady kariery Bocellego - od klasycznych pieśni, arii operowych i kompozycji instrumentalnych po motywy filmowe i utwory z "Romanzy", usłyszeli więc m.in. "Il Mare Calmo della Sera", "Vivere", "Caruso", "Nessun Dorma" czy tytułową "Romanzę".
Wśród gości słynnego tenora znalazła się m.in. Julia Wieniawa, która dołączyła do niego podczas utworu "Canto della terra". Wokalistka nie kryła wzruszenia, a publiczność nagrodziła jej występ wielkimi brawami. Oprócz niej na scenie pojawili się też Serena Gamberoni, baryton Roberto de Candia, flecista Andrea Griminelli i wokalistka jazz-popowa Cecilia Sordoni.
Andrea Bocelli dziękuje Polakom. "Kiedyś już tu byłem"
Jeszcze podczas koncertu tenor zwrócił się do polskiej publiczności. "Kiedyś już tu byłem. Miałem wtedy czarne włosy, a dziś... Myśl o tym, że jesteście tu dla mnie, napawa mnie ogromnym wzruszeniem" - powiedział, dodając do tego polskie "Dziękuję".
Na tym jednak nie zakończył, ponieważ w jego mediach społecznościowych pojawił się wpis. "Warszawo, dziękuję. Po raz kolejny ciepło polskiej publiczności sprawiło, że ten wieczór był naprawdę wyjątkowy. Wasza serdeczność, entuzjazm i sposób, w jaki niezmiennie mnie przyjmujecie, znaczą dla mnie więcej, niż można wyrazić słowami. Z całego serca dziękuję Polsce i wszystkim, którzy sprawili, że ten wieczór na długo pozostanie w mojej pamięci" - napisał.















