Informację o śmierci Wiktora Gorelikowa przekazała właśnie Opera Wrocławska, z którą ten solista związany był w latach 1992-2014.
"Zapisał się w pamięci publiczności jako wybitny interpretator partii basowych, tworząc niezapomniane kreacje w dziełach Verdiego, Mozarta, Gounoda, Moniuszki i Wagnera. Z równą swobodą odnajdywał się w repertuarze klasycznym i współczesnym, pozostawiając po sobie bogaty dorobek artystyczny oraz wspomnienie artysty obdarzonego wyjątkową kulturą muzyczną i sceniczną" - czytamy w pożegnaniu.
Nie żyje Wiktor Gorelikow
Internetowa Encyklopedia Teatru Polskiego wymienia jego występy w ponad 60 sztukach. Wiktor Gorelikow pojawił się na scenie w takich sztukach, jak m.in. "Madama Butterfly", "Cyganeria" i "Tosca" Giacomo Pucciniego, "Rigoletto", "Aida" i "Traviata" Giuseppe Verdiego, "Wesele Figara" i "Czarodziejski flet" Wolfganga Amadeusza Mozarta, "Walkiria" Richarda Wagnera, "Halka" i "Straszny dwór" Stanisława Moniuszki czy "Raj utracony" Krzysztofa Pendereckiego.
Artysta operowy (bas) urodził się w Żytomierzu (Ukraina, wówczas część Związku Radzieckiego). We Lwowie ukończył Politechnikę oraz Konserwatorium muzyczne. To właśnie w tym mieście stanął na operowych scenach.
"Według wspomnień jego bliskich, w pierwszych dniach po tragedii w Czarnobylu Wiktor przyjechał ze swoim śpiewem, aby wesprzeć ludzi walczących ze skutkami katastrofy. Podarował im wtedy nie tylko swój głos, ale także odwagę, obecność, otuchę i ludzkie ciepło" - napisała na Facebooku Irina Yakovienko.





![Deep Purple "SPLAT!": Rozhulany dom seniora [RECENZJA]](https://i.iplsc.com/000N66UXRYIMNGCA-C401.webp)





