Śmierć Pawła Spychały była dla rodziny ogromnym szokiem. Nastąpiła zaledwie kilkanaście dni po wyjątkowo radosnym momencie. Jak przekazali znajomi, niespełna trzy tygodnie przed tym tragicznym zdarzeniem muzyk wraz z żoną i dwoma synami przeprowadził się do długo wyczekiwanego, świeżo wybudowanego domu. Muzyk pozostawił po sobie małżonkę Sylwię oraz dwójkę dzieci - czteroletniego Kazika oraz dwuletniego Franka.
Przyjaciele uruchomili internetową zbiórkę
W związku z faktem, że muzyk stanowił jedyne wsparcie finansowe dla swojej rodziny, koledzy z orkiestry przystąpili do działania i utworzyli zbiórkę na platformie Pomagam.pl. W chwili obecnej zebrano już ponad 93 tysiące złotych, a w emocjonalnym komunikacie organizatorzy napisali: "Ta zbiórka to nasz wspólny, drobny gest w stronę tych, których Paweł kochał najbardziej. Zwracamy się z gorącą prośbą do wszystkich ludzi o wielkich sercach, a szczególnie do społeczności melomanów i uczniów Pawła, o wsparcie dla Sylwii, Kazika i Franka. Każda wpłata to realna pomoc w zabezpieczeniu ich podstawowych potrzeb i próba zapewnienia poczucia bezpieczeństwa, którego tak bardzo teraz potrzebują".
Ostatnie pożegnanie trębacza
W oficjalnym komunikacie opublikowanym na Facebooku, NFM Filharmonia Wrocławska poinformowała o dacie i miejscu ceremonii pogrzebowej muzyka. Ostatnie pożegnanie zmarłego, na którym zjawią się bliscy, współpracownicy z filharmonii oraz uczniowie, odbędzie się w środę 22 lipca o godzinie 13:00 w Sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej, mieszczącym się przy ulicy Rynek 1 w Rajczy.











