W wieku 86 lat zmarł James Blood Ulmer - amerykański gitarzysta jazzowy oraz bluesowy, znany z eksperymentów brzmieniowych i ceniony na całym świecie. Druzgocącą wiadomość przekazała do mediów rodzina artysty, która opublikowała pożegnalne oświadczenie. Ulmer zmarł w środę, 3 czerwca, w Nowym Jorku.
Kariera Jamesa Blooda Ulmera
James Blood Ulmer rozpoczął swoją karierę jeszcze w latach 60. Wówczas grał z różnymi grupami soul-jazzowymi, a po raz pierwszy wkroczył do studia z Hankiem Marrem w 1964 r. Pięć lat później przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie miał okazję współpracować m.in. z legendarnym saksofonistą jazzowym awangardy - Ornettem Colemanem - dołączając do jego funkowego zespołu harmonicznego Prime Time.
Już wtedy Ulmer znany był z własnego języka muzycznego, który wymyślił, aby nigdy nie brzmieć jak ktokolwiek inny. Twórczość artysty często klasyfikowana była jako gatunek free funk, choć on sam najczęściej nazywał ją no wave music, a swój styl harmolodycznym.
W swojej karierze Ulmer miał okazję założyć grupę The Music Revelation Ensemble, do której należeli David Murray i Ronald Shannon Jackson. Przez skład zespołu przewinęli się także Julius Hemphill, Arthur Blythe, Sam Rivers i Hamiet Bluiett. W latach 80. z kolei, razem z saksofonistą George'em Adamsem, jazzman prowadził grupę Phalanx.
Muzyk nagrał ponad 25 albumów, przełamujących granice gatunków. Do najbardziej cenionych należały m.in. "Are You Glad to Be in America?" z lat 80., na którym znalazł się klasyczny utwór, zadający słuchaczom to wymowne pytanie, "Free Lancing" z 1981 r., "Black Rock" wydane rok później i "Odyssey", które ukazało się w 1983 r. Jakiś czas temu James powrócił do tworzenia muzyki korzeni, czego wyrazem był album "Memphis Blood". Później ukazał się jeszcze krążek "Bad Blood in the City", który został nominowany do nagrody Grammy w 2007 r.
Nieżyjący już krytyk muzyczny, Greg Tate, nazwał niegdyś jazzmana "brakującym ogniwem między Jimim Hendrixem i (jego ulubionym gitarzystą) Wesem Montgomerym z jednej strony, a P-Funkiem i Mississippi Fredem McDowellem z drugiej".
Był gwiazdą Rawa Blues Festivalu. Ostatni raz wystąpił dla polskiej publiczności w 2015 r.
James Blood Ulmer miał okazję występować przed polską publicznością. W 2005 r. zawitał na 25. Rawa Blues Festival, a pięć lat później wystąpił na jubileuszowej edycji tego festiwalu, która odbyła się w katowickim Spodku. W 2015 r. pojawił się jeszcze w Suwałkach, w ramach 8. edycji Suwałki Blues Festival.
Ostatni raz na scenie Ulmer pokazał się 1 września 2024 r., występując wówczas dla publiczności w Detroit. Po festiwalu jazzowym jego stan zdrowia zaczął się pogarszać, przez co muzyk zdecydował się odsunąć od tras koncertowych.
Życie prywatne Jamesa Blooda Ulmera
Prywatnie Blood był ojcem sześciorga dzieci: Grega, Donny, Michaela, Gii, Damu i Nisy. Był także dumnym dziadkiem dwanaściorga wnucząt i trzynaściorga prawnucząt. Od szesnastu lat tworzył także szczęśliwe małżeństwo z Evą, dla której był opoką, bohaterem i towarzyszem codzienności.
Pogrzeb artysty miał charakter prywatny i odbył się w poniedziałek, 8 czerwca. Rodzina zapowiedziała jednak, że w najbliższej przyszłości planuje zorganizować także mniej kameralną, publiczną uroczystość ku czci Jamesa.










