Reklama

Reklama

Znów puściły mu nerwy. Zobacz

Kolejny wybuch agresji amerykańskiego rapera Kanye Westa.

Hiphopowiec został zaczepiony przez paparazzo na lotnisku LAX w Los Angeles. Choć pracujący dla serwisu TMZ. com fotograf komplementował najnowszy album rapera "Yeezus", Kanye West zaatakował go. Początkowo tylko słownie.

"Dziękuję za pochwały, ale przestań do mnie mówić. Nie mów do mnie. Nie chcę słuchać paparazzi zwracających się do mnie lub do któregoś z moich znajomych" - denerwował się gwiazdor.

"Powiedz wszystkim, by nigdy nie zaczepiali mnie, ani nikogo innego" - kontynuował poirytowany Kanye West.

"Nie rozmawiajcie ze sobą. Najlepiej zamilknijcie na zawsze" - zakończył raper.

Pomimo apelu Kanye Westa paparazzo postanowił spróbować szczęścia i zapytał go o ewentualną współpracę z Jayem-Z, z którym raper nagrał album "Watch The Throne".

Reklama

Po tym pytaniu Kanye West nie wytrzymał i chwycił za kamerę natrętnego fotografa. Incydent możecie zobaczyć poniżej.

Antychryst - Przeczytaj recenzję najnowszego albumu Kanye Westa "Yeezus"!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL