Znamy już gwiazdę przyszłorocznego Super Bowl LX Halftime Show! To koncert, który co roku odbywa się w trakcie przerwy finałowego meczu o mistrzostwo w futbolu amerykańskim ligi NFL i przyciąga rekordowe liczby oglądających. Wcześniej swoje show mieli okazję zaprezentować tam m.in. Beyonce, Rihanna, Kendrick Lamar, The Weeknd, Rolling Stones, Madonna czy Bruce Springsteen.
Tym razem to Bad Bunny przejmie scenę Super Bowl. Artysta w ostatnich latach zyskał miano "króla latynoskiego trapu", a teraz pokaże fanom z całego świata, na co go stać. Mecz i huczny koncert odbędą się 8 lutego 2026 r. na stadionie w Santa Clara w Kalifornii.
Kim jest Bad Bunny? To on wystąpi podczas meczu Super Bowl 2026
Bad Bunny do niedawna znany był jedynie fanom muzyki latino, lecz w ostatnich latach zyskał ogromną popularność i stał się jednym z największych portorykańskich gwiazdorów na całym świecie. Jest trzykrotnym zdobywcą nagród Grammy i ma obecnie na swoim koncie sześć albumów studyjnych, które odniosły niemały sukces komercyjny. Ostatni, zatytułowany "Debi Tirar Mas Fotos", okrzyknięty został jednym z najbardziej docenianych krążków 2025 r. Nic dziwnego, że organizatorzy meczu Super Bowl zdecydowali się zaprosić właśnie portorykańskiego muzyka.
Co ciekawe, artysta miał już okazję uczestniczyć w słynnym Halftime Show w 2020 r. Wówczas został gościem specjalnym występu Shakiry oraz Jennifer Lopez.
Bad Bunny działa na rzecz mieszkańców Portoryko. Gwiazdor zbuntował się i jego trasa nie dotrze do USA
Tuż po premierze swojego szóstego albumu Bad Bunny ogłosił dwumiesięczną rezydencję artystyczną w stolicy Portoryko - San Juan. Zagrał tam 30 koncertów, a dziewięć z nich było zarezerwowanych jedynie dla rezydentów portorykańskich. Artysta słynie z działalności na rzecz osób dyskryminowanych przez władzę z powodu pochodzenia. Publicznie broni Latynosów, którzy zamieszkują Stany Zjednoczone, aby móc żyć i pracować w lepszych warunkach. Jawnie mówi o tym, że jest za niepodległością Portoryko, które obecnie zależne jest od USA.
W związku z obecnie prowadzoną polityką w Stanach Zjednoczonych z początkiem września Bad Bunny ogłosił, że nie zamierza koncertować w tym państwie. Zbuntował się przeciwko władzy z obawy przed ewentualnymi masowymi zatrzymaniami Latynosów. Jego trasa koncertowa "Debi Tirar Mas Fotos World Tour" obejmie więc m.in. Meksyk, Kolumbię, Peru, Australię, Japonię, Hiszpanię, Francję czy Belgię, lecz nie zawita do USA. Koncert podczas Super Bowl będzie więc dla większości Amerykanów jedyną okazją, aby zobaczyć show gwiazdora na żywo.
"To, co Benito zrobił i nadal robi dla Portoryko, jest inspirujące. Jesteśmy zaszczyceni tym, że pojawi się na największej scenie muzycznej świata" - napisał w ogłoszeniu Jay-Z, będący przedstawicielem jednego z producentów Halftime Show.
Bad Bunny zagra koncert w Warszawie! W 2026 r. pierwszy raz odwiedzi Polskę
Polacy będą mieli okazję doświadczyć koncertu Bad Bunny'ego na własnej skórze. Już kilka miesięcy po występie na Super Bowl artysta zawita do Warszawy, gdzie zaśpiewa na Stadionie PGE Narodowym. Będzie to pierwsza wizyta artysty w Polsce, a wydarzenie odbędzie się 14 lipca 2026 r.












