Jacek Graniecki, czyli Tede, urodził się 24 lipca 1976 roku. Dokładnie pół wieku później raper wciąż pozostaje aktywny koncertowo i wydawniczo, a jubileusz zamierza uczcić także specjalnym występem w Ciechocinku.
Za artystą jest już około 30 lat obecności na scenie. W tym czasie stał się jednym z prekursorów rodzimego hip-hopu oraz jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci całego polskiego rynku muzycznego. Tede nie zamierza jednak zamieniać swojej historii w muzealny eksponat. W najnowszym odcinku podcastu "Bez playbacku" przekonywał, że nie interesuje go bezpieczne wykorzystywanie dawnych sukcesów.
"Jestem jak najdalszy od odcinania kuponów" - zadeklarował.
Zenon Martyniuk na liście potencjalnych współpracowników
Podczas rozmowy z Dominikiem Pajewskim Tede został zapytany o nagrania z wykonawcami reprezentującymi inne muzyczne światy. Raper odpowiedział bez wahania. Jak stwierdził, do kolejnej współpracy zaprosiłby Zenona Martyniuka, nazywanego królem disco polo.
"Zrobiłem kawałek ze Skolimem, ze Stachurskym, z Mandaryną, z Marcinem Millerem dwa kawałki. Przerobiłem też 'Mandacik', więc i z Zenkiem Martyniukiem nagrałbym od razu" - oznajmił.
Na razie nie jest to oficjalna zapowiedź wspólnego singla. Wypowiedź pokazuje jednak, że Tede nadal nie zamierza podporządkowywać twórczości sztywnym podziałom. Choć zdecydowaną większość jego gości stanowili raperzy, przez lata wielokrotnie zapuszczał się poza granice hip-hopu.
Wśród artystów, z którymi wcześniej współpracował, znaleźli się między innymi Natalia Kukulska, Zdzisława Sośnicka, Ewa Farna, zespół Kombi, Patricia Kazadi, Stachursky, Mandaryna, Skolim oraz Marcin Miller. W jego dorobku nie zabrakło też spotkań z czołowymi przedstawicielami rapu, w tym O.S.T.R.-em i Pezetem.
Nietypowe kulisy nagrania z Marcinem Millerem
Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów przekraczania gatunkowych granic była współpraca Tedego z Marcinem Millerem, liderem grupy Boys. Artyści połączyli siły przy utworze "fiGGo faGGo". Raper opowiadał później na kanale Yurkosky'ego w serwisie YouTube, że wokal Millera nie został nagrany ponownie specjalnie na potrzeby tego projektu.
"Mieliśmy wersję a cappella oryginalnego utworu. Marcin Miller nie nagrywał go ponownie, już jako dorosły człowiek. To po prostu wokal wycięty z pierwotnego numeru. Prawdziwe, korzenne disco polo. Marcin tego posłuchał i bang, poszło. Był tym zachwycony. Atmosfera powstawania utworu także była całkowicie hip-hopowa" - wspominał Tede.
Nie był to ostatni wspólny projekt obu wykonawców. W 2025 roku spotkali się ponownie i nagrali piosenkę "Wyrocznie", do której powstał teledysk. Według danych przytoczonych w materiałach źródłowych produkcja zgromadziła 276 tys. wyświetleń w serwisie YouTube.
Powrót "WuWuA" i "MefistoTedes"
Tede spogląda nie tylko w stronę potencjalnych duetów. W jego planach znalazło się również przypomnienie materiałów pochodzących z wcześniejszych etapów kariery.
Raper pracuje nad reedycją "WuWuA", swojej pierwszej kasety z 1997 roku. Zamierza także ponownie wydać album "MefistoTedes", który ukazał się w 2012 roku. Druga z tych płyt była mocno osadzona w popularnych wówczas brzmieniach dubstepowych i stanowiła jeden z bardziej charakterystycznych eksperymentów w dyskografii warszawskiego artysty.
Zapowiadane wznowienia mają pokazać dwa odmienne momenty jego twórczej drogi. "WuWuA" przypomina początki działalności rapera, natomiast "MefistoTedes" dokumentuje okres poszukiwania nowych form i wychodzenia poza klasycznie pojmowany hip-hop.
Szczera deklaracja o relacjach z ludźmi
Rozmowa w "Bez playbacku" objęła także mniej wygodne momenty kariery Tedego. Pojawiły się pytania o dawne konflikty, relacje w środowisku muzycznym oraz głośne pojednanie z Peją. Wspomniano również o wpadce Sokoła podczas koncertu Dawida Podsiadły.
Tede, którego publiczny wizerunek przez lata opierał się między innymi na bezkompromisowości i gotowości do konfrontacji, pokazał bardziej osobistą stronę. Opowiadając o kontaktach z innymi ludźmi, wskazał cechę, która niejednokrotnie miała przysporzyć mu problemów.
"Wiem, że jestem naiwny i wierzę w ludzi. To jest właśnie ten problem" - przyznał.
Pojednanie z Peją podzieliło komentatorów
Do zakończenia wieloletniego konfliktu Tedego i Pei odnieśli się również Ryfa Ri i Mada, którzy pojawili się w jednym z wcześniejszych odcinków podcastu. Ryfa Ri zachowała wobec tej historii wyraźny dystans.
"Uważam, że pogodzenie się Tedego z Peją, niezależnie od tego, jak ważne by nie było, jest kroplą w morzu streamu Łatwoganga. Można byłoby zrobić o tym film o dwóch starszych panach, którzy od wielu lat się kłócą i godzą. Odbieram to z lekkim dystansem. Mam poczucie, że czas pokaże" - powiedziała.
Mada dostrzegł w wykonanym geście szansę na dalszy rozwój wydarzeń, choć początkowo spodziewał się, że Peja nie odbierze telefonu.
"Dla mnie jest to mały, pierwszy krok do ewentualnego 'czegoś', nawet jeśli wszystko pozostanie jedynie na etapie zakopania topora. Byłoby jednak dobrze, gdyby się spotkali, porozmawiali i podali sobie ręce" - stwierdził.
Podcast bez muzycznych szufladek
Tede jest jednym z pierwszych gości cyklu "Bez playbacku". Program ma prezentować ludzi związanych z muzyką bez względu na to, czy reprezentują hip-hop, rock gotycki, alternatywę, czy disco polo. Dotychczas przed mikrofonem Dominika Pajewskiego zasiedli również Kasia Lins, Anja Orthodox, Jurek Owsiak, Ryfa Ri, Mada oraz Marcin Miller.
Rozmowy dotyczą nie tylko płyt, koncertów i zawodowych sukcesów. Autor formatu stara się dotrzeć do doświadczeń, motywacji i emocji, które ukształtowały jego gości. Ważniejsza od przynależności gatunkowej ma być historia konkretnego człowieka.
Dominik Pajewski patrzy z dwóch perspektyw
Gospodarz "Bez playbacku" od ponad dziesięciu lat związany jest z branżą muzyczną. Dominik Pajewski pracuje jako dziennikarz, ale zna również rzeczywistość sceny, ponieważ jest wokalistą zespołu Gorgonzolla. Pozwala mu to rozmawiać z gośćmi zarówno z perspektywy przedstawiciela mediów, jak i czynnego muzyka.
Kolejne odcinki podcastu publikowane są w czwartki. Program można oglądać we wszystkich pakietach Polsat Box Go oraz w serwisie YouTube. Rozmowy udostępniane są również na Spotify.












