Reklama

Reklama

Snoop Dogg znów ma kłopoty

Snoop Dogg znów znalazł się w tarapatach. Tym razem grozi mu do dziesięciu lat więzienia, po tym, jak policja zatrzymała jego nielegalnie uzbrojonych ochroniarzy. Raper był jedną z gwiazd uroczystości wręczenia nagród Black Entertainment Television, odbywającej się w Kodak Theater w Los Angeles we wtorek, 24 czerwca.

Gdy po przybyciu na miejsce ceremonii wysiadał ze swej opancerzonej furgonetki, uwagę policjantów zwrócili jego odziani w kamizelki kuloodporne ochroniarze. Okazało się, że niektórzy z nich byli uzbrojeni.

Ogółem policja zarekwirowała siedem pistoletów - w tym jeden zaopatrzony w laserowy celownik, a kolejny w specjalny magazynek, mogący pomieścić 30 nabojów. Trzy osoby trafiły do aresztu.

Problem Dogga polega na tym, że od 1990 roku, gdy został skazany za przestępstwa związane z narkotykami, nie wolno mu posiadać broni, ani zatrudniać uzbrojonych ochroniarzy. Grozi mu za to nawet dziesięcioletnia odsiadka.

Reklama

Z drugiej strony, trudno się dziwić raperowi, że dba o swoje bezpieczeństwo. W kwietniu 2003 roku jego samochód został ostrzelany przez napastników siedzących w przejeżdżającym obok aucie. W strzelaninie na autostradzie w Los Angeles ranny został jeden z ochroniarzy Dogga.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje