Reklama

Raper Benzino ranny na pogrzebie matki

48-letni weteran rapu i gwiazdor reality show Benzino został postrzelony w ramię przez swojego siostrzeńca w trakcie pogrzebu swojej matki.

Raymond Scott (to prawdziwe nazwisko Benzino) został ranny w sobotę (29 marca) w Duxbury w stanie Massachusetts. "Rozglądałem się wokoło, tam był samochód i jedyne co zobaczyłem, to wycelowany we mnie pistolet" - opowiadał później w "Boston Globe".

Reklama

Ranny raper trafił do szpitala, a media donosiły o "stanie krytycznym". Następnego dnia jednak na Instagramie pojawiło się zdjęcie Benzino ze szpitalnego łóżka. "Czuję się znacznie lepiej, Bóg istnieje naprawdę" - napisał, dziękując za modlitwy i słowa otuchy.

Na miejscu strzelaniny policja aresztowała siostrzeńca Benzino, 36-letniego Gaia Scotta. Postawiono mu zarzuty napaści z bronią w ręku z zamiarem pozbawienia życia. Oskarżony mężczyzna w poniedziałek (31 marca) nie przyznał się do winy. Jego prawnik twierdzi, że użył broni w samoobronie.

"Mówi, że strzelił do mnie w samoobronie, choć ja nie byłem uzbrojony i dostałem w plecy. Cała ta sytuacja jest niewiarygodna i to wstyd" - podkreśla Benzino.

Media przypominają, że Benzino jest w konflikcie z rodziną swojej siostry - chodzi o rzekome nadużycia związane z majątkiem ich zmarłej matki. Raper podkreślał, że w miejscu pogrzebu pojawił się przypadkiem, będąc w drodze do Plymouth do znajomego.

Benzino jako raper nie odnosił wielkich sukcesów - na początku ubiegłej dekady najgłośniej było o jego dissach na Eminema (nazwał go "Vanillą Ice 2003 roku").

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: strzelanina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje