Reklama

Postrzelił brata. "Bałem się"

Raper Jay-Z po raz pierwszy szczerze opowiedział o tragicznych wydarzeniach z czasów młodości, gdy postrzelił rodzonego brata Erica.

Shawn Carter, bo tak naprawdę nazywa się Jay-Z, dorastał w nowojorskiej dzielnicy Brooklyn. Gdy miał 12 lat, postrzelił brata.

Reklama

Młody Jay-Z był wściekły po tym jak odkrył, że jego uzależniony od cracku brat ukradł mu pierścień. 12-letni wówczas Shawn wziął pistolet i zdecydował się zrewanżować Erikowi.

Już po strzelaninie młody Jay-Z czuł się przerażony. Obawiał się bowiem, że otrzyma wyrok dożywocia.

"Poszedłem do jakiejś meliny i znalazłem tam pistolet. W mojej dzielnicy broń palna była wszędzie. Nie trzeba było długo szukać, żeby znaleźć spluwę" - wspomina gwiazdor na łamach gazety "Guardian".

"Już po wszystkim pomyślałem sobie, że to koniec. Wydawało mi się, że spędzę w więzieniu resztę mojego życia. Byłem małym chłopakiem, dzieckiem. Bałem się" - opowiada raper.

Postrzelony Eric, który dziś nie bierze narkotyków, nie wniósł jednak oskarżenia. Co więcej, ze szpitala przeprosił 12-letniego brata za kradzież.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: boja | raper | JAY-Z | Jay - Z | Shawn Carter | brata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje