Nie żyje Oliver "Power" Grant. Współtwórca Wu-Tang Clan miał 52 lata
Świat hip-hopu pogrążył się w żałobie. Oliver "Power" Grant - jedna z kluczowych postaci stojących za sukcesem Wu-Tang Clanu - zmarł w wieku 52 lat. Choć nie był frontmanem kolektywu, jego wpływ na rozwój grupy i całej kultury był nie do przecenienia. Informacja o jego śmierci pojawiła się w szczególnym momencie - tuż po ogłoszeniu nominacji legendarnego składu do Rock & Roll Hall of Fame 2026.

Oliver Grant, znany jako "Power", należał do najbliższego kręgu twórców Wu-Tang Clan od samego początku ich działalności na początku lat 90. Urodził się w 1973 roku na Jamajce, a dorastał w nowojorskim Staten Island, w osiedlu Park Hill. To właśnie tam poznał przyszłych członków grupy i zyskał swój pseudonim podczas gry w szachy.
Choć nie był aktywnym raperem, odegrał kluczową rolę w budowaniu fundamentów zespołu. To on wsparł finansowo pierwsze nagrania, w tym przełomowy singiel "Protect Ya Neck", a także został producentem wykonawczym debiutanckiego albumu "Enter the Wu-Tang (36 Chambers)" z 1993 roku. Jego wkład wielokrotnie podkreślali sami artyści.
"Nie moglibyśmy tego zrobić bez niego. Wu nie powstałoby bez Powera. Jego odejście to ogromna strata dla nas wszystkich" - napisał GZA.
Moda, biznes i wizja
Grant był nie tylko strategiem muzycznym, ale również wizjonerem biznesowym. W 1995 roku stworzył markę odzieżową Wu Wear, która szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych brandów związanych z hip-hopem.
Pod jego kierownictwem firma osiągnęła ogromny sukces komercyjny - jej roczne przychody sięgały nawet 25 milionów dolarów, a ubrania trafiały do dużych sieci handlowych i własnych sklepów w USA. Wu Wear znacząco przyczyniło się do ugruntowania pozycji Wu-Tang Clanu nie tylko jako grupy muzycznej, ale jako globalnej marki.
"Wu Wear było naszym wejściem do świata mody. Wszystkiego uczyliśmy się na własnych błędach. To była twarda szkoła życia. Nie było żadnych wzorców" - wspominał Grant w jednym z wywiadów.
W 2008 roku projekt został przemianowany na Wu-Tang Brand z powodu problemów z podróbkami, a w 2017 roku - we współpracy z RZA i Live Nation - kultowa linia powróciła na rynek.
Od muzyki po kino i gry wideo
Działalność Granta wykraczała daleko poza branżę muzyczną. Był producentem gry "Wu-Tang: Shaolin Style" na PlayStation, która rozwijała mitologię grupy w świecie popkultury. Pojawiał się także na ekranie - zadebiutował w filmie "Belly" z 1998 roku, a rok później wystąpił w "Black and White" u boku m.in. Roberta Downey Jr. i Bena Stillera.
Brał udział również w innych produkcjach filmowych i telewizyjnych, w tym w projektach związanych bezpośrednio z kulturą hip-hopu.
"Nie jest w porządku". Poruszające pożegnania
Informację o śmierci Granta potwierdził sam Wu-Tang Clan w mediach społecznościowych, publikując krótki wpis: "Rest in power, Power". Przyczyna zgonu nie została ujawniona.
W emocjonalnych słowach pożegnali go członkowie grupy. "Spoczywaj w raju, mój bracie, bezpiecznej podróży!! (…) Stary, nie jest w porządku" - napisał Method Man.
Z kolei Raekwon dodał: "Byliśmy wszędzie… teraz ty jesteś wszędzie. Najwyższy jest miłosierny, kocham cię".
Media branżowe podkreślają, że Grant był "siłą napędową jednego z najważniejszych ruchów w historii hip-hopu", a jego podejście do niezależności twórczej i budowania wspólnoty miało ogromny wpływ na kolejne pokolenia artystów.









