Nie żyje Dot Rotten. "Inspirował i wspierał setki"
Brytyjska scena grime pogrążona w żałobie. W wieku 37 lat zmarł Dot Rotten - raper, producent i jeden z architektów brzmienia gatunku, który na przełomie lat 2000. i 2010. zdobywał coraz większą popularność w Wielkiej Brytanii. Artysta pozostawił po sobie nie tylko własne nagrania, ale też produkcje dla wielu czołowych wykonawców sceny.

Dot Rotten, naprawdę Joseph Ellis, urodził się w 1988 roku w londyńskim Stockwell. Muzyką zajmował się od najmłodszych lat. Pierwsze utwory tworzył już jako siedmiolatek, korzystając z komputera Atari.
Jako nastolatek zaczął zdobywać rozpoznawalność na undergroundowej scenie grime. W 2007 roku, jeszcze pod pseudonimem Young Dot, wydał debiutancki mixtape "This Is the Beginning". Wkrótce potem przyjął sceniczne imię Dot Rotten - skrót od hasła Dirty on Tracks, Righteous Opinions Told to Educate Nubians.
Przełomem okazała się seria mixtape'ów "Rotten Riddims". W 2008 roku ukazało się aż sześć części projektu, które szybko zdobyły uznanie fanów i krytyków. Produkcje Ellisa uchodziły za jedne z najbardziej charakterystycznych instrumentali w grime'ie, a ich styl wyznaczał kierunek rozwoju gatunku.
Współpraca z gwiazdami i sukces "Overload"
Z czasem Dot Rotten zaczął pojawiać się u boku coraz głośniejszych nazwisk. Współpracował m.in. z Edem Sheeranem, Labrinthem, Cher Lloyd czy D Double E.
Szersza publiczność poznała go dzięki kontraktowi z wytwórnią Mercury Records. W 2011 roku pojawił się na EP-ce "No.5 Collaborations Project" Eda Sheerana, a także na charytatywnym singlu "Teardrop", przygotowanym z inicjatywy Gary'ego Barlowa na rzecz Children in Need.
Największym solowym sukcesem artysty okazał się utwór "Overload". Singel z 2012 roku trafił do pierwszej dwudziestki brytyjskiej listy przebojów i wykorzystywał motyw z kultowego trance'owego hitu "Children" Roberta Milesa. Sam raper podkreślał, że utwór miał bardzo osobisty charakter.
"Cały ten utwór powstał spontanicznie, freestyle'em. Nie zapisałem ani jednego słowa" - mówił w rozmowie z Distract TV. Przyznawał też, że tekst był inspirowany jego doświadczeniami.
Konflikty i trudna droga po debiucie
W 2012 roku Dot Rotten był nominowany do prestiżowego plebiscytu BBC Sound of…, wyróżniającego najciekawszych nowych artystów. W tym samym okresie wydał debiutancki album "Voices in My Head".
Choć singel "Overload" odniósł sukces, sama płyta nie podbiła list sprzedaży. Krążek nie przebił się do pierwszej setki zestawienia w Wielkiej Brytanii, czemu towarzyszył spór artysty z wytwórnią.
Na scenie grime Dot Rotten znany był również z ostrych konfliktów. Publicznie spierał się z wieloma raperami, m.in. Wileyem, P Money, JME czy Stormzym. W dissach zarzucał rywalom komercjalizację sceny lub brak autentyczności.
Producent w cieniu i nowe pseudonimy
Po rozstaniu z Mercury Records artysta stopniowo wycofywał się z pierwszego planu. Zmienił pseudonim na Zeph Ellis i coraz częściej pracował jako producent.
Tworzył dla takich wykonawców jak Headie One, Nines czy D-Block Europe. Jedna z jego najbardziej rozpoznawalnych produkcji, "XCXD BXMB", została później wykorzystana przez Kano w utworze "Garage Skank", a także przez AJ Tracey w kawałku "Naila".
Dot Rotten słynął z ogromnej pracowitości. W jednym z wywiadów mówił, że potrafi pisać nawet cztery piosenki dziennie.
"Kiedy posłucham beatu i napiszę refren, nagranie go do końca zajmuje średnio około godziny" - opowiadał w 2012 roku w BBC 1Xtra.
Na przestrzeni lat używał też wielu pseudonimów, m.in. Three-Six, The Spirit, Big Dotti czy Terror Child.
Ostatni utwór i fala pożegnań
Niedługo przed śmiercią artysta ponownie sięgnął po swój najbardziej znany pseudonim. W singlu "Psalms For Praize" rapował o swojej determinacji i o tym, jak poważnie traktuje muzyczną karierę.
"Popełniłem błędy, teraz traktuję moją karierę jak drugie dziecko. To przysięga, której dotrzymuję jak małżeńskiego ślubu" - słyszymy w tekście utworu.
Śmierć muzyka została potwierdzona przez rodzinę w rozmowie z BBC. Według doniesień medialnych artysta zmarł w Gambii, choć szczegóły okoliczności nie zostały ujawnione.
Wiadomość o jego odejściu wywołała falę reakcji w środowisku grime. Raperka Lady Leshurr napisała w mediach społecznościowych: "Opadła mi szczęka… spoczywaj w doskonałym pokoju, Dot Rotten. Straciliśmy kolejnego GOAT-a".
DJ Logan Sama podkreślał z kolei znaczenie artysty dla całej sceny:
"Miał ogromny talent. Jego wpływ nie ograniczał się do bycia świetnym muzykiem - inspirował i wspierał setki młodych twórców. Nigdy nie otrzymał uznania, na jakie zasługiwał".









