Reklama

Nicki Minaj skrytykowana przez byłego szefa Ku Klux Klanu

Dave Duke w internetowej audycji radiowej w ostrych słowach skrytykował raperkę.

Były lider Ku Klux Klanu stwierdził, że Nicki Minaj swoją muzyką promuje nic więcej tylko "brud, narkotyki oraz przemoc", a wzrost jej popularności to efekt zdominowania mediów i przemysłu muzycznego przez Żydów.

Reklama

"Minaj to pryszcz. Ona jest promowana przez żydowskich producentów i potężne media, media, dzięki którym wybijają się absolutni degeneraci tacy jak właśnie ona" - stwierdził Duke.

Ponadto skrajny polityk stwierdził, ze kultura hip hop i rap to co obrzydliwego, a za popularyzację tego w Stanach Zjednoczonych odpowiedzialni są czarni na spółkę z Żydami.

Raperka w żadne sposób nie odniosła się do zarzutów byłego szefa Ku Klux Klanu.

Przypomnijmy, iż 15 grudnia ukazała się nowa płyta Nicki Minaj "The Pinkprint". Promowały ją m.in. utwory "Anaconda" oraz "Only", które wzbudziły sporo kontrowersji.

Zobacz klip "Anaconda":

Sprawdź tekst "Anaconda" w serwisie Tekściory.pl!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nicki Minaj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje