"The New Classic" ("Black Widow", "Work") to nie jedyny album raperki, który odbił się na rynku muzycznym szerokim echem. Iggy Azalea, a właściwie Amethyst Amelia Kelly, w 2019 roku wydała krążek "In My Defense", który wypromował takie utwory jak "Started, otwiera się w nowym oknie", "Sally Walker, otwiera się w nowym oknie", "Spend It" czy chociażby "Hoemita", zaś dwa lata później opublikowała album "The End of an Era". Po drodze pojawiły się jeszcze single i EP-ki, jednak Australijka nagle ogłosiła, że kończy karierę. Po urodzeniu dziecka poinformowała, iż zamierza się skupić na innych zainteresowaniach, w tym na designie.
Jak się jednak okazuje, raperka ponownie odkryła swoją miłość do muzyki. W najnowszej aktualizacji na Instagramie przyznała, że powróciła do studia nagraniowego i znów zainspirowała się nowymi dźwiękami.
Iggy Azalea powróciła do studia muzycznego. "Wracałam do domu szczęśliwa"
"Mamy już oficjalnie jesień, a ja przychodzę z wyjątkowo długą, sezonową aktualizacją. Po pierwsze, muszę ogłosić, że lato i tenis zostawiły mi na skórze okropne ślady od opalania. Po drugie, wróciłam do nagrywania muzyki. Czy to kiepski pomysł? Może. Pewnie tak. Zdecydowanie. Mimo to, za każdym razem, gdy 'magiczne grzybki' całkowicie mnie wyłączają z rzeczywistości, dopada mnie kryzys tożsamości: kim właściwie jestem, jeśli nie tworzę muzyki? Nie mogę ich już nawet jeść, bo wiem, że moje myśli i tak zawsze wędrują w tym kierunku" - przyznała raperka.
Zobacz również:
"Muszę też przyznać - choć bardzo cenię sobie prywatność i życie z dala od sieci... Odczuwam pewien niepokój, gdy coś tu publikuję lub ogłaszam, bo wiem, że w komentarzach zaraz pojawi się mnóstwo pytań o to, kiedy znów zajmę się muzyką. To z Waszej strony BARDZO miłe (choć czasem reaguję nieco złośliwie i z frustracją), ale muszę przyznać, że usuwam takie wpisy. Jest we mnie bowiem też ta druga część, która po prostu chce zostawić za sobą uczucia - głównie poczucie krzywdy - jakie żywię wobec branży muzycznej" - przypomniała Australijka.
"W każdym razie, bla bla bla… po miesiącach (a może latach) rozmyślań uznałam, że ucieczka przed czymkolwiek w życiu nie jest w moim stylu. Postanowiłam więc nagrać coś, żeby upewnić się, że nie uciekam też przed samą sobą - i wiecie co? Tego dnia wracałam do domu szczęśliwa. Małymi kroczkami, moi drodzy, ale chyba czuję, że nadchodzi coś nowego… Obawiam się, że nadchodzę" - zapowiedziała gwiazda, czym ucieszyła masę swoich wiernych fanów.
Iggy Azalea lata temu skończyła swoją raperską karierę. Skupiła się na innym zajęciu
Iggy Azalea ma jedno dziecko, syna o imieniu Onyx, który urodził się w 2020 roku. Ojcem Onyxa jest raper Playboi Carti. Iggy oświadczyła w mediach społecznościowych, że jest "prawie jedynym rodzicem" Onyxa, wskazując, że jest jego główną opiekunką. Pewnie razu przyznała również, że ani ona, ani jej syn, nie widzieli swego czasu rapera od pół roku.
W styczniu 2024 roku Iggy Azalea ogłosiła, że kończy karierę raperki. O swojej decyzji poinformowała w mediach społecznościowych. Napisała wtedy, że ostatecznie zamierza rzucić muzykę i zająć się designem. "Tak naprawdę dawno zdałam sobie sprawę, że bardziej interesuje mnie design, projektowanie i inne kierunki twórcze niż pisanie piosenek. Dla wielu te słowa będą szokiem... (...) Chciałam was poinformować, że nie zamierzam kończyć ostatniej płyty. Cały projekt został wstrzymany na kilka miesięcy, potem nie czułam potrzeby, aby do niego wrócić" - napisała wtedy Azalea.
Iggy Azalea w połowie stycznia 2023 roku ogłosiła niespodziewanie, że zakłada konto w serwisie OnlyFans. "Niespodzianka! Wypuszczam multimedialny projekt 'Hotter Than Hell'. Będą to zdjęcia, grafiki, nagrania, merch i inne estetyczne rzeczy, które będą działy się w tym roku. Pierwsze materiały możecie znaleźć na moim koncie na OnlyFans" - pisała w tamtym czasie.
"Zarobiłam mnóstwo pieniędzy dzięki swojemu ciału dla wytwórni płytowych. Sprawiłam, że wiele osób zarabiało na moim ciele" - komentowała Azaela, nawiązując do swojego wizerunku między innymi w teledyskach. "Wrzucam takie zdjęcia, bo je lubię i twierdzę, że są piękne" - wyjaśniała. "Nie czuję się zawstydzona i nie chcę, aby inne kobiety czuły się zawstydzone, że mogą robić, co chcą" - podsumowała. Pod koniec 2023 roku w sieci pojawiły się doniesienia, że Azalea w ciągu niecałych 12 miesięcy zarobiła w "niebieskim serwisie" 48 milionów dolarów.
Iggy Azalea oskarżyła wielką wytwórnię. "Są mi winni miliony dolarów"
Zamknięcie muzycznego rozdziału w życiu raperki nie sprawiło, iż ta zapomniała o należących się jej pieniądzach. Australijka oskarżyła wytwórnię Universal Music Group (UMG) o niewypłacanie milionów dolarów tantiem, które pochodzą z należnych jej korzyści spoza Stanów Zjednoczonych.
"To szalone, że w całej mojej karierze nigdy nie otrzymałam żadnych tantiem od Universal Music za cokolwiek poza USA. Są mi winni miliony dolarów zaległych płatności, które technicznie mi ukradli, zgodnie z moim kontraktem przysługuje mi wynagrodzenie. Kwota, która jest należna, mieści się w przedziale ośmiocyfrowym" - pisała wtedy wokalistka.
Amethyst Amelia Kelly wyraziła również ogromne rozczarowanie i krytykę w stronę UMG za to, jak traktują artystów: "Chciałbym publicznie powiedzieć, że uważam, że Universal Music to przestępcy, którzy aktywnie wykorzystują WSZYSTKICH swoich artystów w nieskończoność dla własnego zysku... Universal Music naprawdę musi lepiej traktować artystów, którzy dosłownie zarabiają miliony dzięki własności intelektualnej, w której tworzeniu nie mieli żadnego udziału. Fuj" - napisała rozżalona raperka.
Iggy Azalea sporadycznie wstawia aktualizacje ze swojego życia na Instagramie. Właściwie nie wiadomo, co dokładnie przez czas nieatywności robiła na co dzień i czym się zajmowała - swoje życie prywatne z powodzeniem trzymała w tajemnicy.











