Opole od lat jest jednym z najważniejszych punktów w historii Maryli Rodowicz. To właśnie tam wielokrotnie prezentowała swoje największe przeboje i odbierała kolejne dowody uznania od publiczności. Nic więc dziwnego, że jej brak podczas tegorocznej edycji festiwalu został szybko zauważony przez widzów.
Tym bardziej że program wydarzenia w dużej mierze poświęcono twórcom szczególnie bliskim artystce. Jubileuszowe koncerty przypomniały dorobek Bogdana Olewicza i Andrzeja Mogielnickiego, a także utwory związane z Agnieszką Osiecką.
To nazwiska, które odcisnęły wyraźne piętno na repertuarze Rodowicz. Osiecka napisała dla niej dziesiątki tekstów, tworząc jedną z najważniejszych artystycznych współprac w historii polskiej piosenki. Z kolei Mogielnicki odpowiadał za słowa takich utworów jak "Bar przed zakrętem", "Co się stało z mamą" czy "Nie przepraszam za nic".
Maryla Rodowicz obejrzała Opole z daleka
Choć nie pojawiła się na scenie, uważnie śledziła festiwalowe wydarzenia. W nocy po jednym z koncertów opublikowała wpis, w którym odniosła się do tego, co działo się w opolskim amfiteatrze.
"Co słychać? Oj było głośno, było, dzisiaj w amfiteatrze w Opolu. Koncert gigantów rock'n'rolla Lady Pank i giganta tekstów ich piosenek Andrzeja Mogielnickiego. Wczoraj feta dla Bogdana Olewicza, dzisiaj dla Andrzeja Mogielnickiego".
Największe poruszenie wywołała jednak końcówka jej wpisu.
"I dla Agnieszki O. Agnieszkaaaaaaaaaa... Gdzie jesteś?" - napisała.
Krótka, emocjonalna wzmianka została odebrana przez fanów jako symboliczny hołd dla zmarłej poetki. Trudno się temu dziwić. Współpraca Maryli Rodowicz i Agnieszki Osieckiej zaowocowała ponad 60 utworami, które na stałe weszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej.
Dlaczego zabrakło jej na scenie?
Jeszcze przed rozpoczęciem festiwalu wokalistka wyjaśniła powody swojej nieobecności. Jak przyznała, zdecydowała się przyjąć zaproszenie na inne duże wydarzenie muzyczne.
"Nie pojawię się na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, ponieważ zgodziłam się wystąpić na festiwalu TVN-u w Sopocie pod koniec sierpnia" - tłumaczyła.
Rodowicz nie ukrywa, że nie jest zwolenniczką pojawiania się na wszystkich największych imprezach muzycznych w kraju.
"Nie chcę się powtarzać. Chcę być atrakcją na jednym festiwalu, a nie na wszystkich. Są artyści, którzy przyjmują wszystkie propozycje, festiwale. Dla mnie to jest słabe" - stwierdziła bez ogródek.












