Sobotni koncert "Autobiografia" poświęcono Bogdanowi Olewiczowi, autorowi tekstów, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki. To właśnie on stworzył słowa do takich przebojów jak "Nie płacz Ewka", "Autobiografia", "Rysa na szkle" czy "Pamiętam ciebie z tamtych lat".
Wśród artystów zaproszonych do wykonania utworów związanych z jego dorobkiem znaleźli się Alicja Szemplińska i Mietek Szcześniak. Wspólnie sięgnęli po piosenkę "Moje jedyne marzenie", znaną z repertuaru Anny Jantar. Utwór, często kojarzony z refrenem "Przetańczyć z tobą chcę całą noc", tym razem zabrzmiał zupełnie inaczej niż w oryginale.
Zamiast lekkiej i tanecznej atmosfery artyści postawili na spokojniejsze tempo oraz bardziej emocjonalną interpretację. Publiczność szybko podzieliła się jednak na dwa obozy.
Internauci krytykują wykonanie Szemplińskiej i Szcześniaka
Niedługo po emisji występu internet zapełnił się komentarzami. Wielu widzów przyznało, że nie przekonała ich nowa aranżacja kultowej piosenki.
Najwięcej uwag dotyczyło odejścia od charakteru oryginału. Część internautów uznała, że wykonawcy niepotrzebnie próbowali unowocześniać utwór, który od lat cieszy się niesłabnącą popularnością.
"Po co oni tak przerabiają te piosenki?", "Takie utwory powinno się śpiewać tak, jak zostały napisane", "Głosy piękne, ale piosenka została zniszczona" - to tylko niektóre z opinii, które pojawiły się pod nagraniem opublikowanym przez TVP.
Nie brakowało też komentarzy odnoszących się do samego duetu. Część widzów uważała, że głosy artystów nie stworzyły spójnej całości, a niektórzy krytycznie ocenili występ Mietka Szcześniaka.
Widzowie podzieleni po występie w Opolu
Nie wszyscy jednak podzielali krytyczne opinie. Wśród komentarzy nie brakowało osób, które doceniły próbę odejścia od dobrze znanego schematu i spojrzenia na przebój Anny Jantar z innej strony. Szczególnie dużo ciepłych słów skierowano pod adresem Alicji Szemplińskiej, której wykonanie wielu internautów uznało za jeden z najmocniejszych wokalnych momentów koncertu.
Reakcje po występie pokazały jednak, że przy piosenkach tak mocno zakorzenionych w historii polskiej muzyki każda zmiana budzi emocje. Dla części słuchaczy nowe aranżacje są interesującym eksperymentem, inni znacznie chętniej wracają do brzmienia, które znają od lat.












