Tylko jedna osoba z polskiego jury umieściła Izrael na ostatnim miejscu. Viki Gabor ujawnia prawdę!
Fala krytyki wylała się na polskie jury po Eurowizji 2026, podczas której Izrael otrzymał od naszej komisji najwyższą notę - 12 punktów. Telewizja Polska wydała w związku z tym oświadczenie, w którym podkreśliła, że oceny dotyczyły wyłącznie aspektów artystycznych. Teraz EBU ujawniła, na których miejscach tabeli poszczególni jurorzy umieścili Noama Bettana - jednocześnie nie podając nazwisk. Viki Gabor, która wchodziła w skład komisji, zasugerowała natomiast, że to ona jako jedyna przyznała izraelskiemu reprezentantowi ostatnią pozycję.

Za nami 70. Konkurs Piosenki Eurowizji, którego echa wciąż nie cichną. Muzyczne wydarzenie wywoływało niemałe kontrowersje już od wielu miesięcy - wszystko za sprawą sprzeciwu kilku państw. Z udziału w rywalizacji zrezygnowały bowiem Hiszpania, Irlandia, Holandia, Słowenia i Islandia, tłumacząc swoją decyzję zgodą EBU na występ Izraela.
Skrajne emocje wśród miłośników konkursu wywołały także wyniki finału. Reprezentant Izraela, Noam Bettan, z podniosłym utworem "Michelle", ostatecznie zajął bowiem drugie miejsce na Eurowizji w Wiedniu, będąc niezwykle blisko głównej wygranej. Zwycięstwo musiał oddać reprezentantce Bułgarii, występującej pod pseudonimem Dara z piosenką "Bangaranga", lecz głosy jurorów oraz widzów wyraźnie wskazywały na to, że miał spore szanse.
Polskie 12 punktów od jury trafiło w sobotni wieczór właśnie do Izraela, co wywołało ogromne kontrowersje. W skład naszej komisji wchodzili: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk i Maurycy Żółtański. To suma ich głosów sprawiła, że biało-czerwoni jako jedyni przekazali Bettanowi maksymalną notę, pomimo wszechobecnego bojkotu.
Krytyka wokół polskiego jury po Eurowizji 2026 nie cichnie. TVP wystosowała oficjalne oświadczenie
W sieci na polskich jurorów wylała się ogromna fala krytyki, w związku z czym TVP zdecydowała się wystosować specjalne oświadczenie. Stacja odpowiedziała na zarzuty, wyjaśniając głosowanie komisji. "Eurowizja od wielu lat budzi ogromne emocje i tegoroczna edycja pokazała, że wokół wydarzenia pojawiają się również bardzo poważne społeczne i polityczne dyskusje. Telewizja Polska dostrzega skalę tych emocji oraz fakt, że dla części widzów i uczestników tegoroczny konkurs miał wymiar wykraczający poza samą muzykę" - czytamy w oświadczeniu wysłanym do redakcji WP Kultura.
Telewizja Polska podkreśliła, że jurorzy oceniali występy wyłącznie pod względem artystycznym. "Jednocześnie warto podkreślić, że zgodnie z zasadami Europejskiej Unii Nadawców (EBU) krajowe jury ocenia występy przede wszystkim w oparciu o kryteria artystyczne i muzyczne, takie jak walory wokalne, kompozycja utworu, wykonanie sceniczne czy ogólna jakość prezentacji. Członkowie jury głosują indywidualnie i niezależnie, a końcowy rezultat jest efektem algorytmu stosowanego przez EBU dla wszystkich państw uczestniczących w konkursie. TVP nie przekazuje jurorom wytycznych dotyczących oceniania występów w kontekście bieżących wydarzeń politycznych" - czytamy.
EBU ujawnia szczegóły głosowania polskiego jury. W komisji większość umieściła Izrael w pierwszej dziesiątce
Po kilku dniach od finału Eurowizji 2026 EBU ujawniło szczegóły głosowania jurorskiego. Okazuje się, że wśród polskich ekspertów tylko jedna spośród siedmiu osób umieściła propozycję Izraela na ostatnim miejscu. W komisji znalazł się także ktoś, kto nagrodził kontrowersyjne państwo pierwszym miejscem. Dwóch jurorów przyznało Bettanowi drugą pozycję, a jeszcze jeden polski ekspert umieścił wokalistę na trzecim miejscu. Pozostali również uplasowali Izrael w TOP 10. Wyniki prezentują się następująco:
- Juror A - 1. miejsce
- Juror B - 2. miejsce
- Juror C - 5. miejsce
- Juror D - 3. miejsce
- Juror E - 2. miejsce
- Juror F - 7. miejsce
- Juror G - 24. miejsce
Viki Gabor jako jedyna wśród jury umieściła Izrael na ostatnim miejscu? "Tylu z was we mnie zwątpiło"
Warto zaznaczyć, że EBU nie podała głosów jurorów pod nazwiskami. W mediach społecznościowych jednego z polskich ekspertów pojawił się jednak wpis, który sugeruje, kto mógł przypisać Izrael na ostatnią, 24. pozycję.
W skład komisji eurowizyjnej wchodziła m.in. Viki Gabor. 18-letnia wokalistka - za pośrednictwem swojego managementu - w wyniku krytyki ze strony internautów, wystosowała już wcześniej oficjalne oświadczenie. Choć jej przedstawiciele starali się załagodzić napiętą sytuację i wyjaśnić, na czym polegało głosowanie, sama artystka kilka godzin później postanowiła odpowiedzieć sama za siebie. W relacji na Instagramie wyjawiła, że to właśnie ona umiejscowiła przedstawiciela Izraela na końcu tabeli.
"Szkoda, że tylu z was we mnie zwątpiło. Na mojej karcie do głosowania piosenka z Izraela była na 24. miejscu z 24 miejsc! I z tym was zostawiam" - napisała wymownie Viki Gabor.










