Stasiek Kukulski na Eurowizję zgłaszał się trzy razy. Zdradził, jak czuje się przed finałem preselekcji
Wielki finał polskich preselekcji do 70. Konkursu Piosenki Eurowizji wkracza w decydującą fazę. Jednym z faworytów, który rozgrzewa serca fanów utworem "This Too Shall Pass", jest 17-letni Stasiek Kukulski. Młody wokalista zdradził, z jakimi emocjami mierzy się tuż przed ostatecznym werdyktem.

W sobotę, 7 marca 2026 roku, po wieczornym "Teleexpressie" TVP1 wyemituje koncert finałowy, po którym widzowie zdecydują, kto będzie reprezentował nasz kraj podczas 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu. Wśród ośmiu kandydatów, którzy walczą o ten zaszczyt, znalazł się Stasiek Kukulski.
Zmęczenie natłokiem obowiązków
Mimo młodego wieku wokalista dał się już poznać szerszej publiczności. W zeszłym roku wygrał "Szansę na sukces", dzięki czemu wystąpił podczas koncertu "Debiuty" w Opolu, gdzie zachwycił widzów, zdobywając nagrodę publiczności. Jak sam przyznaje, eurowizyjne preselekcje okazały się jednak dość męczące.
W rozmowie z "Plejadą" wokalista zdradził, jakie emocje towarzyszą mu przed finałem preselekcji: "Ekscytacja i duże nadzieje na dobry wynik głosowania. Dochodzi też do tego niecierpliwość i zmęczenie całym natłokiem obowiązków związanych z występem oraz z moją maturą, dyplomem ze skrzypiec, ale przede wszystkim szczęście, bo kocham występować i kocham śpiewać".
Artysta odniósł się również do formy finału preselekcji, który w przeciwieństwie do zeszłego roku nie będzie opierał się na występach na żywo, a wcześniej nagranych materiałach: "Ma to swoje plusy i minusy. Minus jest taki, że nie ma publiczności, co diametralnie zmienia nastawienie do występu, odbiera ten taki specyficzny i wyjątkowy dreszczyk emocji. Z drugiej jednak strony to, że jest to nagrane, daje więcej spokoju całej ekipie, kamerzystom i dźwiękowcom, którzy pracują nad występem. Daje to możliwość lepszego dopracowania wszystkich technicznych spraw, aby to znakomicie wyglądało, gdy zobaczycie, to włączając telewizję w sobotę".
To trzecia próba Staśka Kukulskiego
Wokalista ujawnił, że w tym roku zgłosił się do "dorosłego" konkursu Eurowizji po raz trzeci i - jak sam przyznaje - był to start na przekór wcześniejszym niepowodzeniom, bo "nie spodziewał się, że to się uda". Teraz, gdy jego marzenie jest na wyciągnięcie ręki, stawia przed sobą jasny cel.
Jego eurowizyjna propozycja "This Too Shall Pass" to emocjonalny utwór oparty na własnych, trudnych doświadczeniach życiowych. Głównym przesłaniem piosenki jest to, że każda chwila w życiu - zarówno dobra, jak i zła - kiedyś przeminie. O tym, czy to 17-latek ostatecznie zgarnie bilet do Wiednia, zdecydują wyłącznie głosy widzów.










