Piotr Pręgowski planuje kolejne utwory. "Właśnie zaczynam swoją drogę"
Piotr Pręgowski nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Choć jego eurowizyjna przygoda zakończyła się na etapie preselekcji, aktor znany z komediowych ról coraz śmielej zaznacza swoją obecność na scenie muzycznej. W rozmowie z Eską zdradził swoje dalsze plany.

Dla wielu widzów jego udział w preselekcjach do Eurowizji był sporym zaskoczeniem. Piotr Pręgowski, kojarzony przede wszystkim z rolami komediowymi, postanowił spróbować sił jako wokalista i zgłosił się z utworem "Parawany Tango". Choć nie udało się zdobyć biletu na międzynarodową scenę, sam artysta nie traktuje tego jako zamkniętego rozdziału.
"Biorę to poważnie pod uwagę. Zobaczymy, do jakiego wyniku dociągnę. Cudowna przygoda, cudowna. Poznałem niesamowitych ludzi" - mówił w rozmowie z Radiem Eska, odnosząc się do ewentualnego powrotu do rywalizacji.
Jak przyznał, jego decyzja o starcie wywołała niemałe zdziwienie - także wśród osób związanych z konkursem.
"Zazwyczaj zgłaszają się tam młodzi ludzie, którzy traktują to jako początek kariery. A ja powiedziałem, że właśnie zaczynam swoją drogę jako wokalista" - wspominał.
Zaskakujące wyniki głosowania
Choć końcowo Pręgowski uplasował się poza podium, szczegóły głosowania pokazują bardziej złożony obraz jego występu. W sumie zdobył 9 349 głosów, co dało mu czwarte miejsce i ponad 11 proc. poparcia.
Jeszcze ciekawiej wygląda rozbicie wyników. W głosowaniu internetowym - prowadzonym przez aplikację TVP VOD - artysta znalazł się na wysokim trzecim miejscu z wynikiem 7 996 głosów. W tej części rywalizacji niemal zrównał się z Basią Giewont.
Zupełnie inaczej było w przypadku SMS-ów. Tam Pręgowski spadł na ósme miejsce, zdobywając 1 353 głosy. To właśnie ten element w dużej mierze przekreślił jego szanse na lepszy wynik końcowy.
Ostatecznie zwyciężczynią preselekcji została Alicja Szemplińska, która zgromadziła ponad 26 tysięcy głosów i to ona będzie reprezentować Polskę na Eurowizji 2026.
"Parawany Tango" i lato nad morzem
Pręgowski nie zamierza jednak uzależniać swojej muzycznej przyszłości od konkursowych wyników. Wręcz przeciwnie - już teraz zapowiada intensywne działania i budowanie własnego projektu.
"Prace trwają. Projekt latino polo, że tak powiem, w toku" - zdradził.
Jak podkreśla, "Parawany Tango" ma szansę stać się jednym z utworów towarzyszących wakacyjnym wyjazdom. Artysta zapowiada koncerty i udział w letnich trasach, w tym "Lata z Radiem i Dwójki". Nie zabrakło też zapowiedzi nowego materiału. Pręgowski uchylił rąbka tajemnicy i zacytował fragment refrenu:
"Bosa noga, bosa noga, bosa noga, mokry piach. Wakacyjna ta przygoda, niech połączy dzisiaj nas".
Jak dodał z przymrużeniem oka, wszystko musi mieć odpowiednią oprawę - najpierw "parawany", potem reszta wakacyjnej historii.
Nowy rozdział po "Podlasiu"
O swojej muzycznej drodze artysta opowiedział szerzej przy okazji promocji komediowego "Podlasia", które trafiło na platformę Netflix. To właśnie wtedy wrócił temat jego wizerunku i tego, jak postrzegany jest przez publiczność.
Choć nadal najlepiej odnajduje się w komediowych rolach, coraz wyraźniej zaznacza, że chce rozwijać się także jako wokalista. Eurowizja była jednym z kroków, ale nie jedynym.
Wiele wskazuje na to, że "Era Gibango" ma być czymś więcej niż jednorazowym eksperymentem.







![Brad Mehldau i Christian McBride w Katowicach: „90 minut maestrii” [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MN4VR27UP0VDA-C401.webp)


