Michał Szpak został "wymarzonym reprezentantem Polski". W dniu preselekcji ma już plany! "Wszystko można odwołać"
Niedawno odbył się plebiscyt na "wymarzonego reprezentanta Polski na Eurowizji", organizowany przez Dziennik Eurowizyjny. Fanowski konkurs wygrał Michał Szpak, który dekadę temu po raz pierwszy wystąpił w biało-czerwonych barwach. Piosenką "Color of Your Life" wywalczył sobie wówczas 8. miejsce w finale. Czy na przyszłorocznej Eurowizji ponownie spróbuje swoich sił? Okazuje się, że w dniu preselekcji ma już plany, lecz - jak sam twierdzi - "cień nadziei zawsze jest".

Do Eurowizji 2026 zostało jeszcze ponad pół roku, lecz emocje wśród miłośników konkursu już sięgają zenitu. 3 listopada ruszyły bowiem zgłoszenia do polskich preselekcji. Artyści, którzy chcą sprawdzić się na eurowizyjnej scenie, mają czas na nadsyłanie swoich muzycznych propozycji do 24 listopada włącznie. Zasady są proste: wykonawca musi mieć ukończone 16 lat przed 1 maja 2026 r., musi posiadać polskie obywatelstwo w dniu zgłoszenia, jego utwór powinien trwać maksymalnie 3 minuty i powinien być piosenką premierową (nieopublikowaną i niewykonywaną przed 1 września b.r.).
W wyborze polskiego reprezentanta uczestniczyć będzie zarówno specjalnie powołana komisja, jak i widzowie. W pierwszym etapie eksperci z TVP dokonają oceny zgłoszonych piosenek i wybiorą te, które awansują. Zakwalifikowani wykonawcy wezmą udział w koncercie finałowym, 14 lutego przyszłego roku, który transmitowany będzie na żywo w telewizji. Wówczas werdykt zapadnie jedynie na podstawie głosowania oglądających, które odbędzie się za pośrednictwem SMS-ów.
Dekadę temu Polska ostatni raz znalazła się w pierwszej dziesiątce finału Eurowizji. Wszystko dzięki Michałowi Szpakowi!
Polska w Konkursie Piosenki Eurowizji bierze udział od 1994 r. (z przerwami w 2000 r., 2002 r., i latach 2012-2013) i choć od pierwszego występu minęło wiele lat, żadnemu z naszych reprezentantów jeszcze nigdy nie udało się zwyciężyć. Największym sukcesem wciąż pozostaje debiut - w Irlandii Edyta Górniak zajęła drugie miejsce. Później jeszcze tylko dwa razy nasz reprezentant znalazł się w czołowej dziesiątce: Ich Troje w 2003 r. (zajęli siódme miejsce) i Michał Szpak w 2016 r. (ósme miejsce).
Michał Szpak dekadę temu zaczarował międzynarodową publiczność utworem "Color of Your Life". Choć w finale ostatecznie uplasował się na ósmym miejscu, gdyby liczyły się jedynie głosy widzów, zająłby zaszczytne trzecie miejsce. Polacy do dziś wspominają jego eurowizyjne show z sentymentem i wielu z nich uważa, że powrót Szpaka na międzynarodową scenę mógłby zapewnić nam upragnione zwycięstwo. Niedawno Dziennik Eurowizyjny zorganizował plebiscyt na "wymarzonego reprezentanta Polski", który gwiazdor wygrał z łatwością.
Michał Szpak został "wymarzonym reprezentantem Polski na Eurowizji". W dniu preselekcji gra inny koncert!
W rozmowie z Eską wokalista skomentował swoją wygraną w plebiscycie. "To było bardzo miłe. Po 10 latach, to raz, a po drugie, to spośród naprawdę bardzo mocnych artystów" - zauważył Michał Szpak.
Według miłośników Eurowizji artysta świetnie nadawałby się na naszego przyszłorocznego reprezentanta, lecz okazuje się, że na drodze do jego udziału w konkursie mogą stanąć koncertowe plany. Fani Szpaka zauważyli, że w dzień krajowych preselekcji (14 lutego 2026 r.) gwiazdor ma zaśpiewać na występie walentynkowym w Grudziądzu. Co na to sam zainteresowany?
"Wszystko można odwołać. Cień nadziei zawsze jest" - uspokoił Michał Szpak w najnowszym wywiadzie. Wygląda na to, że wokalista mocno rozważa udział w preselekcjach i powtórkę eurowizyjnej przygody. Czy faktycznie uda mu się wziąć udział w konkursie? Tego dowiemy się dopiero 14 stycznia - wówczas Telewizja Polska opublikuje pełną listę kandydatów na reprezentanta Polski.









![Wikukaracza (Łąki Łan): Łąki Łan to akty radości [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000IZRUCEKPSX9IS-C401.webp)