Dania wybrała swojego reprezentanta na Eurowizję 2026! Miłośnicy widzą uderzające podobieństwo do polskiego Janna
Już w maju w Wiedniu odbędzie się 70. Konkurs Piosenki Eurowizji. W Polsce preselekcje wciąż trwają, lecz inne kraje kolejno zaczynają wyłaniać swoich reprezentantów. W Danii postawiono na Sørena Torpegaarda Lunda i jego utwór "Før Vi Går Hjem". Po wyborze 27-letniego wokalisty w sieci błyskawicznie pojawiły się porównania do jednego z uczestników minionych polskich preselekcji. Internauci widzą uderzające podobieństwo między Duńczykiem a Jannem, który w 2023 r. był o krok od wyjazdu na Eurowizję z utworem "Gladiator", a później zrobił zawrotną karierę.

Wielkimi krokami zbliża się jubileuszowy, 70. Konkurs Piosenki Eurowizji. Impreza odbędzie się w Wiedniu w dniach 12 i 14 maja (dwa półfinały) oraz 16 maja (wielki finał). Wszystko za sprawą zeszłorocznego zwycięstwa austriackiego wokalisty JJ z utworem "Wasted Love".
W stolicy Austrii zobaczymy reprezentantów 35 państw. Po dłuższej przerwie na eurowizyjną scenę powrócą przedstawiciele Rumunii, Bułgarii i Mołdawii. Wiele krajów w tym roku zdecydowało się jednak na bojkot rywalizacji, związany z udziałem Izraela. Wśród tych, które odmówiły występu, znalazły się: Hiszpania (członek tzw. Wielkiej Piątki mający zapewniony od razu udział w finale), Irlandia, Holandia, Słowenia i Islandia.
W Polsce preselekcje konkursowe wciąż trwają, a reprezentanta naszego kraju poznamy już w marcu. Wśród faworytów wymienia się m.in. Alicję Szemplińską, Olę Antoniak, Anastazję Maciąg czy Basię Giewont. W międzyczasie pozostałe państwa kolejno ogłaszają, jacy artyści wystąpią w rywalizacji w ich barwach. Szczególnie głośno zrobiło się o kandydacie z Danii, do złudzenia przypominającym polskim internautom Janna - młodego piosenkarza, który w 2023 r. o mały włos nie pojechał na Eurowizję z utworem "Gladiator".
Jann był o krok od wyjazdu na Eurowizję 2023. Zwycięstwo odniosła wówczas Blanka
W 2023 r. o Jannie usłyszała szersza publiczność. Choć artysta już od kilku lat działał na polskim rynku muzycznym, tworzył muzykę raczej niszową i występował jedynie jako support lub dla kameralnych publiczności. Wszystko zmieniło się, gdy postanowił wziąć udział w preselekcjach do Eurowizji. Jego utwór "Gladiator" podbił serca słuchaczy nie tylko z Polski, ale i zza granicy. W krajowej rywalizacji zdobył wówczas trzykrotnie więcej głosów niż Blanka, lecz to właśnie artystka pojechała do Liverpoolu z hitem "Solo" - co było skutkiem decyzji jurorów.
Zajęcie drugiego miejsca przez Janna, który zdeklasował konkurencję w głosowaniu SMS-owym, wywołało wtedy oburzenie słuchaczy i głośną dyskusję na temat roli jury przy okazji wyboru eurowizyjnego reprezentanta. Choć artyście nie udało się pojechać na międzynarodowy konkurs, jego piosenka stała się wielkim hitem. "Gladiator" został diamentowym singlem, a jego autor wyruszył na podbój świata. Po preselekcjach miał okazję zagrać kilka tras koncertowych za granicą (niektóre z koncertów były w całości wyprzedane), a także dostał zaproszenie na jedne z największych festiwali w Polsce, m.in. OFF Festival w Katowicach. Dziś Jann ma w swoim dorobku sporo przebojów, dwa albumy studyjne i szerokie grono wiernych fanów.
Duński reprezentant na Eurowizję 2026 do złudzenia przypomina internautom Janna! Inspirował się Polakiem?
Tegoroczny wybór reprezentanta Danii przywołał wśród miłośników Eurowizji wspomnienia z 2023 r. Wspólną decyzją ekspertów oraz głosującej publiczności do Wiednia w ich barwach pojedzie bowiem Søren Torpegaard Lund - artysta, który wygrał za drugim podejściem. W preselekcjach zachwycił utworem "Før Vi Går Hjem" w całości wykonywanym po duńsku. Wielu internautów zainteresowało się kandydatem, bowiem dostrzegło niezwykłe podobieństwo pomiędzy 27-letnim Duńczykiem oraz naszym Jannem.
Zdaniem miłośników Eurowizji Søren i Jann przypominają siebie posturą oraz młodzieńczą urodą. Nie tylko względy fizyczne mają tu znaczenie. Komentujący wskazują także na podobieństwa w charyzmie scenicznej, estetyce, pomyśle na siebie, a nawet strojach czy makijażu. Co więcej - obu artystów jest obecnie w tym samym wieku!
Trudno stwierdzić, czy Duńczyk inspirował się polskim piosenkarzem przy doborze estetyki do projektu eurowizyjnego, lecz jedno jest pewne - pomiędzy wokalistami nie brakuje też różnic. Jann śpiewa głównie po angielsku, podczas gdy Søren wykonuje utwory w języku ojczystym. W występie duńskiego reprezentanta nie brakuje tancerzy, podczas gdy Polak w preselekcjach zaprezentował się na scenie całkowicie sam.










