Bukmacherzy wskazali faworyta Eurowizji. Tak ocenili szanse Polki
Konkurs Piosenki Eurowizji w Wiedniu wchodzi w decydującą fazę. Po dwóch półfinałach poznaliśmy pełny skład sobotniego finału, a analitycy rynku bukmacherskiego coraz śmielej wskazują kraj, który może sięgnąć po zwycięstwo. Choć reprezentująca Polskę Alicja Szemplińska awansowała do finału i zebrała pozytywne reakcje fanów, przewidywania ekspertów nie pozostawiają złudzeń. Wszystko wskazuje na to, że walka o triumf rozegra się przede wszystkim między Finlandią, Australią i Grecją.

Tegoroczna odsłona konkursu ma wyjątkowy charakter. Eurowizja świętuje bowiem swoje 70-lecie, a wydarzenie odbywa się w Wiedniu. Konkurs tradycyjnie podzielono na dwa półfinały i Wielki Finał, który zaplanowano na sobotni wieczór.
Na scenie pojawi się 25 reprezentantów. Dwudziestu wykonawców wyłoniono w półfinałach, a stawkę uzupełniają Austria jako gospodarz oraz kraje należące do tzw. Wielkiej Piątki, czyli państwa finansujące największą część konkursu.
Tegorocznej Eurowizji od początku towarzyszyły jednak polityczne napięcia. Z udziału wycofali się nadawcy z Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Słowenii i Islandii. Ostatecznie w rywalizacji uczestniczy 35 państw.
Finlandia wyraźnym liderem notowań
Od wielu miesięcy największym faworytem bukmacherów pozostaje Finlandia. Linda Lampenius i Pete Parkkonen z utworem "Liekinheitin" niemal od początku sezonu eurowizyjnego utrzymują pozycję lidera rankingów, a po półfinale ich przewaga jeszcze wzrosła.
Według analiz serwisów śledzących rynek zakładów Finlandia ma obecnie około 43 proc. szans na zwycięstwo. To wynik zdecydowanie wyższy niż w przypadku konkurencji. Występ fińskiego duetu spotkał się z bardzo entuzjastycznym odbiorem zarówno publiczności w hali, jak i internautów komentujących konkurs w mediach społecznościowych.
Wysoko oceniana jest także Australia. Delta Goodrem z piosenką "Eclipse" regularnie pojawia się w ścisłej czołówce przewidywań. Analitycy dają jej około 16 proc. szans na końcowy triumf.
W gronie najpoważniejszych kandydatów wymieniana jest również Grecja. Reprezentujący ten kraj Akylas z utworem "Ferto" co prawda zanotował ostatnio lekki spadek notowań, ale nadal utrzymuje się w ścisłej czołówce. Wysoko oceniany jest także Izrael, mimo kontrowersji towarzyszących obecności tego kraju w konkursie.
Polska z awansem, ale bez większych nadziei bukmacherów
Polskę reprezentuje Alicja Szemplińska z balladą "Pray". Wokalistka wystąpiła jako czternasta podczas pierwszego półfinału i zdołała wywalczyć miejsce w finale. Sam awans został bardzo dobrze przyjęty przez polskich fanów Eurowizji, którzy od początku chwalili zarówno wokal, jak i emocjonalny charakter występu.
Bukmacherzy pozostają jednak sceptyczni wobec szans Polski. W zależności od zestawienia Alicja Szemplińska zajmuje miejsca pod koniec drugiej dziesiątki lub nawet poza Top 20. Szanse naszego kraju na zwycięstwo oceniane są na mniej niż jeden procent.
W niektórych rankingach Polska znajduje się wyżej jedynie od Niemiec i Belgii oraz części uczestników drugiego półfinału.
Drugie półfinały niemal bez niespodzianek
Eksperci rynku zakładów wyjątkowo trafnie przewidywali wyniki półfinałów. W pierwszym koncercie poprawnie wytypowano dziewięciu z dziesięciu finalistów. Największym zaskoczeniem okazał się brak awansu Portugalii i wejście do finału Belgii reprezentowanej przez Essylę z utworem "Dancing on the Ice".
Jeszcze skuteczniejsze okazały się prognozy dotyczące drugiego półfinału. Bukmacherzy przewidzieli komplet finalistów.
Przed koncertem za niemal pewnych awansu uznawano Australię, Danię, Rumunię i Ukrainę. Wysokie notowania miały również Albania, Malta, Cypr, Czechy, Bułgaria i Norwegia. Najmniejsze szanse dawano natomiast Azerbejdżanowi, Łotwie, Armenii, Luksemburgowi i Szwajcarii.
Kursy pokazują skalę przewagi
Wyraźną dominację Finlandii widać także w kursach wystawianych przez legalnych bukmacherów. Triumf fińskiego duetu wyceniany jest na około 1.72. Dla porównania Australia otrzymuje kurs w granicach 4.50, natomiast Grecja i Izrael około 12.00.
Zwycięstwo Polski byłoby ogromną sensacją. Kurs na triumf Alicji Szemplińskiej sięga nawet 225.00.
Pojawiają się również bardziej rozbudowane zakłady dotyczące końcowych miejsc. Wśród najczęściej obstawianych scenariuszy znajdują się między innymi Australia w pierwszej trójce, Finlandia jako zwycięzca czy obecność Izraela w Top 10.
Jak głosować i gdzie oglądać finał?
Finał Eurowizji 2026 rozpocznie się w sobotę o godz. 21:00. Transmisję przeprowadzą TVP1, TVP Polonia oraz platforma TVP VOD. Komentatorem wydarzenia będzie Artur Orzech.
Głosować mogą widzowie z całego świata. SMS-y będzie można wysyłać jeszcze przed pierwszym występem, a linie pozostaną otwarte do około 40 minut po zakończeniu ostatniej prezentacji. Każda karta SIM umożliwia oddanie maksymalnie dziesięciu głosów.
Dostępne będzie również głosowanie internetowe za pomocą oficjalnej aplikacji Eurovision Song Contest oraz strony Vote.eurovision.com. Widzowie z państw nieuczestniczących w konkursie mogą oddawać głosy wyłącznie online.










