Alicja Szemplińska zabrała głos po finale Eurowizji 2026. "Tego jeszcze nie było"
Emocje po finale 70. Konkursu Piosenki Eurowizji wciąż nie opadły. Alicja Szemplińska, która reprezentowała Polskę z utworem "Pray", kilka chwil po zakończeniu koncertu zwróciła się do fanów i podziękowała za ogromne wsparcie. Wokalistka nie ukrywała wzruszenia, a przy okazji przypomniała o historycznym osiągnięciu polskiej delegacji w głosowaniu jury.

Tegoroczny finał Eurowizji zakończył się dla Polski 12. miejscem. Choć Alicji Szemplińskiej nie udało się wejść do ścisłej czołówki konkursu, jej występ został wyjątkowo dobrze oceniony przez zagranicznych jurorów. Chwilę po zakończeniu transmisji artystka opublikowała nagranie skierowane do swoich fanów.
"Witajcie moi drodzy, bardzo dziękuję wam za każdy głos. Mamy legendarny wynik w historii Polski. Cztery dwunastki od jury - tego jeszcze nie było. Dziękuję wam. Szykujcie się na kolejne rzeczy. Kocham was" - powiedziała wokalistka w materiale udostępnionym przez TVP.
Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, a internauci zwracali uwagę na ogromne emocje towarzyszące reprezentantce Polski tuż po zejściu ze sceny.
Historyczne noty od jury
Choć końcowy rezultat Polski okazał się niższy niż po samym głosowaniu jurorskim, Alicja Szemplińska i tak zapisała się w historii polskich startów na Eurowizji. Utwór "Pray" otrzymał maksymalne 12 punktów od jury z Niemiec, Belgii, Austrii i Mołdawii.
To pierwszy taki przypadek od ponad 20 lat. Co więcej, tegoroczna propozycja została najlepiej ocenioną przez jurorów polską piosenką w XXI wieku.
Po ogłoszeniu wyników wielu fanów podkreślało, że Szemplińska była jedną z najmocniejszych wokalistek całego finału. W sieci pojawiły się także komentarze, że Polska wreszcie wysłała na Eurowizję propozycję, która przekonała profesjonalne jury.
Zwyciężczynią jubileuszowej, 70. Eurowizji została reprezentantka Bułgarii. Dara z utworem "Bangaranga" zdobyła 516 punktów i triumfowała zarówno w głosowaniu widzów, jak i jurorów.










