Alicja Szemplińska planuje zmienić swój występ na Eurowizję 2026. "Jest tutaj duże pole do pracy"
Za nami finał polskich preselekcji do Eurowizji 2026. Zwycięstwo odniosła Alicja Szemplińska, która już w maju zaprezentuje międzynarodowej publiczności w Wiedniu swój utwór "Pray". Tuż po ogłoszeniu wyników nasza reprezentantka udzieliła wywiadu, w którym zdradziła, że na finał konkursu planuje zupełnie nowe show. "Nie mogę się doczekać na to, żeby wznieść ten występ na kolejny level" - wyjawiła.

W sobotę, 7 marca, na antenie TVP wyemitowany został finałowy koncert polskich preselekcji do Eurowizji 2026. Po głosowaniu telewidzów (za pośrednictwem SMS-ów) oraz internautów (którzy mogli wybrać swojego faworyta w specjalnej aplikacji) okazało się, że to Alicja Szemplińska reprezentować będzie Polskę w Wiedniu. Wyniki przekazano w niedzielny poranek, w programie "Pytanie na śniadanie".
Wokalistka zebrała ponad 32 proc. oddanych głosów. Kolejne miejsca zajęli Ola Antoniak (ponad 18 proc.), Basia Giewont (ponad 14 proc.) i Piotr Pręgowski (ponad 11 proc.).
W 70. Konkursie Piosenki Eurowizji, który już w maju zawita do Wiednia, Alicja zaprezentuje przebój "Pray". Przy piosence współpracowała z Weroniką Gabryelczyk i Sinclairem Malcolmem. Zawarła w niej zarówno elementy muzyki gospel, jak i krótki element rapowy. Inspirowała się m.in. muzyką R&B i artystkami takimi jak Rihanna czy Beyonce. Zdecydowała się także jak najlepiej pokazać swój silny wokal.
Alicja Szemplińska chce zaskoczyć na Eurowizji 2026. "Planuję nowy staging"
Po finałowym koncercie polskich preselekcji w sieci pojawiły się komentarze chwalące umiejętności wokalne Alicji, a także jej kompozycję. Choć "Pray" spodobało się wielu miłośnikom Eurowizji, już nieco mniej entuzjastycznie podeszli oni do scenicznego show artystki. Spora część oglądających spodziewała się czegoś bardziej spektakularnego. Teraz polska reprezentantka postanowiła odpowiedzieć na komentarze fanów i zaznaczyła, że na półfinał konkursu planuje przygotować coś o wiele lepszego.
W rozmowie z Eską piosenkarka podkreśliła, że jest dumna ze swojego występu, lecz jednocześnie świadoma tego, że stać ją na więcej. W Wiedniu zamierza zaskoczyć zupełnie nowym show.
"Generalnie jestem zadowolona, natomiast uważam, że jest tutaj duże pole do pracy, do progresu pod każdym kątem. No i tak jak już mówiłam w wywiadach, planuję nowy staging, więc nie mogę się doczekać na to, żeby wznieść ten występ na kolejny level" - powiedziała tuż po ogłoszeniu wyników preselekcji.
Alicja Szemplińska planuje zmiany w swoim teamie. Kto inny wyreżyseruje finałowe, eurowizyjne show
Występem Alicji w krajowych eliminacjach zajmowali się Piotr "Simba" Abramowicz i Anita Sawicka‑Abramowicz. Duet reżyserski ma doświadczenie w tego typu przedsięwzięciach, bowiem realizowali oni m.in. historyczny koncert rapera Quebonafide na stadionie PGE Narodowym. Gwiazda Eurowizji zdradziła jednak, że nie będzie współpracować z nimi przy finałowym show. "To będzie zupełnie nowy pomysł. Będę pracowała z nowym teamem" - powiedziała w Esce.
Okazuje się, że charakterystyczna zbroja, w której Alicja pokazała się na scenie preselekcji, nie będzie już częścią jej występu. Piosenkarka wyjawiła, że strój ten był spektakularny, jednak sprawiał jej dyskomfort podczas wykonu. "Zbroja nie jest bardzo ciężka, ale też do najwygodniejszych nie należy. Wiadomo, na pewno w luźniejszych ciuchach łatwiej jest się w pełni poruszać niż w zbroi. Myślę, że będzie inny outfit" - podkreśliła.
Alicja Szemplińska została polską reprezentantką również w 2020 r. Wówczas Eurowizja się nie odbyła
Warto przypomnieć, że to nie pierwsza przygoda Alicji Szemplińskiej z konkursem Eurowizji. Młoda artystka ma już za sobą start w polskich preselekcjach w 2020 r., z emocjonalną piosenką "Empires". Wówczas jej przygoda zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ muzyczne wydarzenie odwołano - powodem była panująca na świecie pandemia. Rok później do rywalizacji zgłoszono Rafała Brzozowskiego z energicznym "The Ride", choć w większości konkurencyjnych państw szansę ponownie dostali kandydaci wybrani w niefortunnej, poprzedniej edycji. Alicja w ten sposób została jedyną reprezentantką Polski w historii, która na Eurowizję nigdy nie pojechała.









