Alicja Szemplińska miała wystąpić na Eurowizji 2020. Konkurs został odwołany, ale wokalistka nie daje za wygraną!
Alicja Szemplińska wkroczyła na polski rynek muzyczny w 2019 r., gdy zwyciężyła w programie"The Voice of Poland". Już wtedy wróżono jej wielką karierę. Młoda artystka poszła za ciosem i tuż po zakończeniu talent show TVP zgłosiła się do "Szansy na sukces", w której wygrana gwarantowała wówczas wyjazd na Eurowizję. Alicja została polską reprezentantką, lecz długo nie cieszyła się tym tytułem. Eurowizję 2020 odwołano, a rok później eksperci wybrali już innego przedstawiciela naszego kraju. Choć jej marzenia legły w gruzach, wokalistka nie poddała się i w tym roku ponownie próbuje swoich sił w preselekcjach.

14 stycznia TVP ogłosiła listę finalistów krajowych preselekcji do Eurowizji 2026. Stacja zrezygnowała z dotychczas panującej tradycji i nie zorganizowała konferencji prasowej, a nazwiska wybranych artystów przedstawiono za pośrednictwem mediów społecznościowych. Ogłoszenie zaskoczyło również liczbą pretendentów - pierwotnie stacja zapowiadała, że będzie ich dziesięciu, a ostatecznie postawiono na ośmiu wykonawców.
Oto pełna lista finalistów:
- Alicja - "Pray"
- Anastazja - "Wild Child"
- Basia Giewont - "Zimna woda"
- Jeremi Sikorski - "Cienie przeszłości"
- Karolina Szczurowska - "Nie bój się"
- Ola Antoniak - "Don't You Try"
- Piotr Pręgowski - "Parawany tango"
- Stasiek Kukulski - "This Too Shall Pass"
W kolejnym etapie preselekcji to widzowie zadecydują o wyborze reprezentanta Polski. Odbędzie się specjalne głosowanie SMS-owe, dzięki któremu dowiemy się, kto w maju pojedzie do Wiednia. Początkowo Telewizja Polska planowała, że finaliści zaprezentują widzom swoje eurowizyjne przeboje podczas koncertu na żywo. Wtedy też miało odbyć się głosowanie. Ostatecznie zapadła inna decyzja - występy zostaną nagrane w studiu, 28 lutego oraz 1 marca, a następnie wyemitowane w telewizji z opóźnieniem - 7 marca.
Kariera Alicji Szemplińskiej wystartowała dzięki "The Voice of Poland". Była pierwszą zwyciężczynią w historii z drużyny Tomsona i Barona
Jedną z finalistek trwających preselekcji do Eurowizji 2026 jest Alicja Szemplińska. To wokalistka, którą telewidzowie pamiętają jeszcze z 2019 r. Zgłosiła się wówczas, jeszcze jako nastolatka, do programu "The Voice of Poland". Swoim głębokim, soulowym głosem zachwyciła na Przesłuchaniach w ciemno wszystkich trenerów. Brawurowym wykonaniem "Wicked Games" zaskarbiła sobie także serca widowni. Wybrała drużynę Tomsona oraz Barona i pod skrzydłami muzyków dotarła do finału, gdzie zwyciężyła. Była pierwszą podopieczną duetu z Afromental, która tego dokonała.

Po triumfie w "The Voice of Poland" nie spoczęła na laurach i zgłosiła się do "Szansy na sukces". W tamtym czasie zwycięstwo w programie było przepustką do międzynarodowej kariery - wygrany zostawał bowiem reprezentantem Polski w konkursie Eurowizji. Alicji udało się pokonać konkurencję, dzięki czemu mogła szykować się do europejskiej rywalizacji.
Alicja Szemplińska w 2020 r. wygrała preselekcje do Eurowizji. Los odebrał jej szansę, a rok później pojechał kto inny
Podniosła ballada "Empires" podobała się Polakom oraz miłośnikom konkursu zza granicy. Eksperci wróżyli wokalistce dobry wynik, lecz marzenie Alicji o zwycięstwie w rywalizacji prędko legło w gruzach. Eurowizja 2020 została odwołana przez pandemię panującą na całym świecie.
Gdy sytuacja uległa polepszeniu i organizatorzy rozpoczęli planowanie konkursu na 2021 r., większość reprezentantów wybranych w minionym roku ponownie została zakwalifikowana do muzycznej rywalizacji. Inaczej było jednak z Alicją Szemplińską. Telewizja Polska ponownie zorganizowała preselekcje, w ramach których na przedstawiciela naszego kraju wybrany został Rafał Brzozowski. Wraz z energiczną piosenką "The Ride" wyruszył na podbój Europy, lecz odpadł z konkursu na etapie półfinałów. Jednocześnie Alicja została wtedy jedyną reprezentantką Polski w historii, która nigdy na Eurowizję nie pojechała.
Alicja Szemplińska ponownie startuje w preselekcjach! Tym razem z utworem "Pray"
Alicja Szemplińska nie dała za wygraną i w tym roku postanowiła znów spróbować swoich sił w preselekcjach. Chce spełnić marzenie, które legło w gruzach sześć lat temu. Tym razem jej eurowizyjną propozycją jest piosenka "Pray", napisana przez nią samą oraz Weronikę Gabryelczyk i Sinclaira Malcolma. Utwór doczeka się swojej premiery już wkrótce.
Jak podaje Eska, nieoficjalnie wiadomo, że kompozycja ma znacząco różnić się od "Empires". Tym razem wokalistka chce pokazać swój silny wokal, dlatego sięgnęła po elementy muzyki gospel oraz soulu - stylów, w których czuje się najlepiej. Jednocześnie utwór ma rzekomo zaskoczyć fragmentem rapowym.









