Francja po raz kolejny potwierdziła swoją dominację na Eurowizji Junior. Podczas finału konkursu w Tbilisi triumfowała Lou Deleuze z balladą "Ce Monde", zapewniając krajowi czwarte zwycięstwo w ciągu sześciu lat.
Tuż po ogłoszeniu wyników w mediach społecznościowych zaczęły jednak pojawiać się komentarze, które skupiały się nie na sukcesie młodej wokalistki, ale na zaskakujących podobieństwach do jednego z najbardziej ikonicznych występów Eurowizji ostatnich lat.
"Voilà" jako punkt odniesienia
Dla wielu fanów konkursu skojarzenie było natychmiastowe. W 2021 roku Barbara Pravi niemal zapewniła Francji zwycięstwo w dorosłej Eurowizji, zajmując drugie miejsce w Rotterdamie z utworem "Voilà". Przegrała wówczas jedynie z zespołem Måneskin, który później zrobił międzynarodową karierę.
Internauci zauważyli, że "Ce Monde" nie tylko stylistycznie nawiązuje do tamtej propozycji, ale opiera się na bardzo zbliżonej linii melodycznej. Jeszcze więcej emocji wzbudziła oprawa sceniczna, która zdaniem internautów, wygląda niemal identycznie. W sieci szybko zaczęły krążyć kolaże zestawiające oba występy klatka po klatce.
Krótki komentarz Barbary Pravi
Jedno z takich porównań dotarło do samej Barbary Pravi. Artystka, znana z bezpośredniego kontaktu z fanami, zdecydowała się skomentować sprawę w mediach społecznościowych. Jej reakcja była lakoniczna, ale jednoznaczna.
"Wiem, jest to wstyd" - napisała wokalistka.
Ten krótki komentarz wielu odebrało jako potwierdzenie, że sama Pravi również dostrzega problem podobieństw. Wypowiedź błyskawicznie została podchwycona przez fanów Eurowizji i branżowe media.
Kto naprawdę ponosi odpowiedzialność?
Wśród głosów krytyki coraz częściej pojawia się jednak wątek odpowiedzialności dorosłych decydentów, a nie samej Lou Deleuze. Wielu komentujących podkreśla, że młoda artystka jest jedynie wykonawczynią, a za koncepcję sceniczną i wybór repertuaru odpowiada francuska delegacja.
W tym kontekście przywoływane jest nazwisko Alexandry Redde-Amiel, szefowej francuskiej ekipy eurowizyjnej. To ona wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że Europa oczekuje od Francji "wielkiej piosenki w stylu Édith Piaf". Strategia ta przyniosła wymierne sukcesy, ale prowadzi też do oskarżeń o powielanie sprawdzonych schematów.
Autoplagiat czy świadoma strategia?
Dyskusja szybko przerodziła się w szerszą debatę o strategii francuskiej delegacji. W komentarzach pojawiały się ostre opinie:
"Bezczelni są z tą podróbą Barbary Pravi. To jest identyczne" - napisał jeden z użytkowników platformy X.
"Francja to taka zżynka z Barbary Pravi. Dokonano autoplagiatu" - dodała inna osoba.
Historia "Ce Monde" pokazuje, jak cienka bywa granica między inspiracją a powielaniem sprawdzonego schematu. Francja bez wątpienia znalazła eurowizyjną formułę, która działa - zarówno w konkursie dorosłym, jak i juniorskim. Z komentarzy odbiorców wynika jednak, że oczekują od uczestników powiewu świeżości i podjęcia artystycznego ryzyka.












