Skolim zdradził, ile zarabia za koncert. "Moja stawka jest najwyższa w Polsce"
Jeszcze kilka lat temu kojarzony głównie z rolą w serialu i internetowymi hitami, dziś wyrasta na jednego z najpotężniejszych graczy polskiego rynku koncertowego. Skolim nie tylko wyprzedził konkurencję pod względem liczby występów, ale według medialnych doniesień stał się także najlepiej opłacanym artystą estradowym w kraju. Kwoty, jakie mają wpływać na jego konto, robią ogromne wrażenie nawet w show-biznesie.

Według informacji podawanych przez media, Skolim został nowym liderem rynku koncertowego w Polsce. Za jeden występ ma inkasować nawet 75 tys. zł. Co więcej, stawka artysty ma pozostawać niezmienna i nie podlegać negocjacjom.
Muzyk sam nie ukrywa, że obecnie znajduje się na absolutnym szczycie popularności.
"Moja stawka za koncert jest najwyższa w Polsce. Spójrzmy prawdzie w oczy. 503 koncerty, stadiony, hale, małe miasteczka, 25 tys. ludzi" - mówił w rozmowie z "Super Expressem".
Ponad 500 koncertów w rok
Skala przedsięwzięcia robi ogromne wrażenie. Według zapowiedzi artysta planuje w 2026 roku zagrać aż 503 koncerty. Tylko od początku roku miał wystąpić już ponad 130 razy, co przełożyło się na przychód sięgający około 10 mln zł.
Jeśli wszystkie planowane występy dojdą do skutku, roczne zarobki Skolima z samych koncertów mogą wynieść blisko 37 mln zł. To wynik wielokrotnie wyższy od dochodów większości polskich wykonawców i około piętnaście razy większy niż kwoty przypisywane Maryli Rodowicz.
Najbardziej intensywny ma być sezon wakacyjny. Media podają, że tylko latem wokalista pojawi się na scenie około 150 razy.
Skolim: Pokrzepiam polskie serca
Skolim przekonuje, że jego koncerty realnie napędzają lokalne wydarzenia i biznesy. W charakterystycznym dla siebie stylu opowiadał o reakcjach organizatorów i właścicieli klubów.
"Właściciele klubów od sześciu lat po pandemii załamani, że kluby nie szły. Dzisiaj mówią: 'Stary, salę weselną dzięki tobie kupiłem, jesteś lepszy niż kredyt'" - stwierdził.
Artysta podkreśla również, że jego muzyka trafia do bardzo szerokiej publiczności.
"Przyciągam ludzi, bawię ludzi, pokrzepiam polskie serca. (...) Czasem dla kogoś w samochodzie na lepszy humor, a czasem po prostu na randkę, na pierwszy taniec" - mówił.
Od serialu do "króla latino"
Dziś Skolim funkcjonuje przede wszystkim jako gwiazda nurtu dance i latino, ale początki jego kariery wyglądały zupełnie inaczej. Konrad Skolimowski zyskał rozpoznawalność jako aktor serialu Barwy szczęścia, gdzie wcielał się w postać Patryka.
Muzyczny przełom przyniosły mu dopiero taneczne utwory inspirowane latynoskimi rytmami. Piosenki takie jak "Wyglądasz idealnie", "Temperatura" czy "Daj mi jedno słowo" zdobyły milionowe odsłony w sieci i szybko stały się obowiązkową pozycją na imprezowych playlistach.
Biznesy Skolima poza sceną
Koncerty to tylko część działalności muzyka. W ostatnich latach Skolim mocno rozwija również swoje biznesowe projekty. W mediach szeroko komentowano otwarcie jego stacji paliw w Czeremsze, która zwróciła uwagę nie tylko charakterystycznym wyglądem, ale też konkurencyjnymi cenami.
Artysta inwestuje także w branżę hotelarską. Jest właścicielem obiektu Villa Drako położonego niedaleko plaży w Międzyzdrojach. Do tego rozwija sprzedaż perfum, ubrań i gadżetów sygnowanych swoim pseudonimem.
Jak sam podkreśla, największą satysfakcję daje mu sposób, w jaki zarabia pieniądze.
"Ja jestem najbardziej zadowolony z tego, że nie żyję na krzywdzie ludzkiej. Żaden mój biznes nie jest oparty na tym, że ktoś ucierpiał, wręcz przeciwnie" - podsumował.










