Skolim przyzwyczaił publiczność do tego, że latem gra niemal bez przerwy. Nawet bolesny upadek w Rewalu nie zatrzymał go od razu. Wokalista wrócił na scenę, dokończył koncert na siedząco, a później ruszył na kolejny występ.
Dopiero po wypełnieniu koncertowych zobowiązań pojawił się w klinice ortopedycznej w Szczecinie. Badania wykazały uszkodzenie przedniego więzozrostu oraz skręcenie kostki. Noga została zabezpieczona półszyną gipsową, a Skolim dostał kule.
Chwilę po opuszczeniu placówki połączył się z fanami. Nie wdawał się w szczegóły dotyczące swojego samopoczucia, ale podziękował za wiadomości, które otrzymał po wypadku.
"Wszystkim dziękuję pięknie za wszystkie wiadomości i piękne słowa. Żyjemy, lecimy dalej!" - powiedział.
Upadek nie zakończył koncertowego wieczoru Skolima
Wypadek wydarzył się 13 sierpnia. Podczas występu w Rewalu Skolim ruszył w stronę publiczności i spadł ze sceny na schody. Pomogły mu osoby stojące najbliżej oraz członkowie ekipy. Po krótkiej przerwie artysta wrócił do mikrofonu, lecz nie mógł już swobodnie chodzić.
Tego samego dnia czekał go jeszcze koncert w Międzyzdrojach. Rozpoczął się z opóźnieniem, ale ostatecznie doszedł do skutku. Skolim ponownie śpiewał na siedząco, a przy poruszaniu się korzystał z pomocy współpracowników.
Początkowo nie było jasne, dlaczego spadł ze sceny. Muzycy z jego zespołu prosili widzów o przesyłanie nagrań, które pozwoliłyby dokładniej odtworzyć całe zdarzenie.
Co z dalszą trasą Skolima?
Po wizycie u ortopedów ekipa wokalisty poinformowała, że czekają go odpoczynek i rehabilitacja. Nie podano jednak, jak długo potrwa leczenie ani czy kolejne koncerty zostaną przełożone.
Współpracownicy Skolima jeszcze przed diagnozą zapewniali, że nie zamierza rezygnować z występów. Sam artysta również zasugerował, że chce kontynuować pracę. Ostateczna decyzja będzie jednak zależała od stanu jego nogi.
Przerwa oznaczałaby spore zmiany w wyjątkowo napiętym kalendarzu. Skolim ma zaplanowanych ponad 160 koncertów podczas wakacyjnej trasy, a przez cały rok chce zagrać ich przeszło 500. W najbardziej pracowite dni pojawia się na scenie nawet kilka razy.












