Konrad "Skolim" Skolimowski to polski wokalista i aktor telewizyjny. Szerszemu gronu widzów dał się poznać, wcielając się w rolę Patryka w popularnym serialu "Barwy Szczęścia". Młody aktor zdecydował się jednak na kontynuowanie kariery muzycznej. Działa w branży jako piosenkarz disco polo, wykonuje również utwory o charakterze latino. Jego piosenki zyskały większą popularność w 2022 roku, co sprawiło, że jest teraz nazywany przez fanów "polskim królem latino".
Skolim ma w swoim dorobku przeboje takie jak "Moja dama", "Dziewczyno piękna", "Palermo", "Temperatura", "Ona mi dała" oraz "Wyglądasz idealnie", dzięki któremu w 2022 roku udało mu się podbić internet. Klip do tego utworu zdobył ponad 260 milionów wyświetleń w serwisie YouTube. Na fali popularności "polski król latino" publikował kolejne numery, które z czasem przypieczętowały jego pozycję w branży. Wyświetlenia utworów "Wejdę wyjdę", "Posłuchaj mała", "Dziewczyno piękna" we współpracy z Cleo czy chociażby kawałka "96" sprawiły, że popyt na działalność Skolima stale rośnie. Niedawno postanowił połączyć siły z Blanką przy piosence "Niewinna", wydał "Mamacitę" z Justyną Steczkowską, a teraz ponownie zaprosił do współpracy Cleo, z którą zaledwie kilka dni opublikował kawałek "Lubimy".
Skolim dotarł na koncert z obsuwą. Ludzie czekali na niego dwie godziny
Jak wiemy, Skolim miał wyjść na scenę o godz. 20:30, kiedy pod stadionem miejskim w Jastrzębiu-Zdroju czekały już tysiące osób. Z relacji wynika jednak, że koncert z okazji obchodu specjalnych dni miasta ruszył ponad dwie godziny później niż zakładano, co wywołało falę komentarzy internautów i pretensji części uczestników, którzy musieli długo czekać na swojego idola.
Zobacz również:
Część osób uznała oczekiwanie za zbyt długie i wyszła jeszcze przed rozpoczęciem występu. W internecie szybko zaczęły krążyć krytyczne wpisy dotyczące punktualności i podejścia Skolima do publiczności, która chce zobaczyć swojego idola.
Komentujący pod postami związanymi z Dniami Jastrzębia-Zdroju zwracali uwagę, że wielu fanów stało pod sceną od godzin popołudniowych, stąd tak długi poślizg był dla nich niemożliwy do zaakceptowania. Dodając do tego jeszcze czas trwania samego koncertu, całe wydarzenie przedłużyło się, a skończyło późno w nocy, na co z pewnością uczestnicy show nawet nie liczyli. Pojawiły się też głosy, iż Skolim powinien zacząć występ od przeprosin.
"Ma płacone i nie potrafi dojechać"; "Żenada! Miał być o 20:30, zero szacunku dla swoich fanów!", "Jedna wielka porażka", "To jest ten poziom wywalenia na fanów", "To niepojęte, że gwiazda, na którą czekało tylu fanów, tak długo spóźniła się na koncert", "Dwie godziny poślizgu. To trochę przegięcie. Ludzie musieli wychodzić z koncertu przed końcem, bo godzina już zrobiła swoje", "Nie ma za grosz szacunku", "Dostał tyle pieniędzy, a nas olał" - grzmią niektórzy internauci.
W relacjach uczestników pojawiały się również uwagi dotyczące organizacji imprezy. Wskazywano na duży tłok pod sceną oraz trudności z przemieszczaniem się pomiędzy sektorami stadionu. "Nie było jak się ruszyć. Nie chciałam zostawać tam z dzieckiem, to było niebezpieczne", "Skończyło się, zanim się zaczęło. Wielu zaczęło machać rękoma i wychodzić" - czytamy na Facebooku.












