Skolim ostro o emeryturach dla artystów. "Nigdy się na to nie zgodzę"
Temat planowanych zmian w systemie zabezpieczenia socjalnego dla artystów od tygodni budzi ogromne emocje. Głos w sprawie postanowił zabrać również Skolim, jeden z najpopularniejszych obecnie wykonawców muzyki tanecznej w Polsce. Podczas pikniku w Czeremsze artysta nie krył wzburzenia, a jego pełne emocji wypowiedzi szybko obiegły media społecznościowe.

Rządowy projekt dotyczący zabezpieczenia socjalnego osób wykonujących zawód artystyczny podzielił środowisko kultury i opinię publiczną. Zwolennicy przekonują, że wielu twórców przez lata pracuje poza tradycyjnym systemem etatowym, przez co na emeryturze pozostaje bez odpowiedniego zabezpieczenia. Krytycy wskazują natomiast, że państwo nie powinno finansować dodatkowych świadczeń dla wybranej grupy zawodowej.
Do tej drugiej grupy wyraźnie zalicza się Skolim. Wokalista pojawił się na pikniku w podlaskiej Czeremsze, gdzie promowano m.in. kiełbaski sygnowane jego nazwiskiem. W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak na temat emerytur dla artystów.
"Domagają się naszych pieniędzy"
Podczas transmisji prowadzonej w mediach społecznościowych piosenkarz nie przebierał w słowach, komentując postulaty części środowiska artystycznego.
"Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo nie ma pieniędzy na pomoc dla nich. Jedni artyści przehulali całą karierę, a inni tworzą taką muzykę czy sztukę, której nikt nie chce oglądać. A teraz domagają się naszych pieniędzy. Nigdy się na to nie zgodzę" - mówił wzburzony.
W swojej wypowiedzi podkreślał, że środki publiczne powinny trafiać przede wszystkim do osób najbardziej potrzebujących. Jako przykład wskazywał chore dzieci wymagające kosztownego leczenia oraz inwestycje służące całemu społeczeństwu.
"Gram ponad 500 koncertów rocznie"
Artysta argumentował również swoje stanowisko własnym doświadczeniem zawodowym. Jak zaznaczył, intensywnie koncertuje w całym kraju i utrzymuje się wyłącznie dzięki swojej pracy scenicznej.
"Gram 503 koncerty w roku w całej Polsce. Bawię ludzi, występuję dla publiczności i uważam, że nie można wyciągać rąk po pieniądze, które się nie należą. Dzieci chorują na raka i to one potrzebują wsparcia" - stwierdził.
W dalszej części wypowiedzi podkreślał, że publiczne środki powinny pozostawać w kraju i służyć przede wszystkim polskim rodzinom, emerytom oraz rencistom.
Mocne słowa także ze sceny
Na internetowej transmisji się nie skończyło. Skolim odniósł się do sprawy również podczas występu przed publicznością zgromadzoną na pikniku. Ze sceny ponownie skrytykował pomysł finansowania dodatkowych świadczeń dla artystów z pieniędzy podatników.
"Nie możemy godzić się na to, żeby z naszych podatków inni dostawali takie pieniądze. Takie jest moje zdanie. Przepraszam, jeśli kogoś te słowa urażają" - powiedział do uczestników wydarzenia.
Nagrania z Czeremchy szybko zaczęły krążyć po TikToku i innych platformach społecznościowych, wywołując lawinę komentarzy. Część internautów poparła stanowisko muzyka, inni zwracali uwagę, że problem emerytur artystycznych jest znacznie bardziej złożony i dotyczy tysięcy twórców pracujących przez lata poza standardowym systemem zatrudnienia.
Spór, który nie cichnie
Dyskusja wokół przyszłości emerytur dla artystów trwa od wielu miesięcy i angażuje zarówno przedstawicieli świata kultury, jak i polityków. W debacie publicznej głos zabierali już m.in. aktorzy, muzycy oraz dziennikarze. Jedni wskazują na konieczność stworzenia systemowych rozwiązań dla osób wykonujących zawody artystyczne, inni podnoszą argument sprawiedliwości społecznej i sposobu wydatkowania środków publicznych.










