Skolim wystąpił w Kobielach Wielkich, gdzie pod sceną zgromadził się tłum fanów. W pierwszym rzędzie stał mały Adaś, który właśnie tego dnia obchodził urodziny. Zamiast świętować przy torcie, chłopiec wybrał koncert swojego idola i przyniósł ze sobą własnoręcznie przygotowany transparent. Liczył, że wokalista zauważy go ze sceny i zgodzi się na wspólne zdjęcie.
Plan się powiódł. Wiadomość przykuła uwagę Skolima, który postanowił na moment zatrzymać występ.
"Skolim, mam dziś urodziny. Dla ciebie zrezygnowałem z tortu. Zdjęcie z tobą = najlepszy prezent" - napisał młody fan.
Wokalista przeczytał wiadomość i poprosił chłopca, aby wszedł na scenę. Adaś stanął obok swojego idola, cały czas trzymając transparent. Był wyraźnie przejęty tym, co się wydarzyło. Skolim spełnił jego prośbę i zrobił z nim pamiątkowe zdjęcie. Postanowił też przygotować dla niego jeszcze jedną niespodziankę.
Cała publiczność zaśpiewała "Sto lat"
Artysta powiedział zgromadzonym, że Adaś obchodzi właśnie urodziny, po czym zachęcił publiczność do wspólnego śpiewania. Chwilę później pod sceną rozległo się "Sto lat".
Nagranie z koncertu trafiło do mediów społecznościowych. W komentarzach internauci zwracali uwagę na reakcję Skolima oraz emocje chłopca, który zamiast tradycyjnego urodzinowego spotkania dostał możliwość pojawienia się na scenie przed całą publicznością.
Dla Adasia koncert zakończył się więc znacznie lepiej, niż mógł zakładać podczas przygotowywania transparentu. Nie tylko zrobił sobie zdjęcie z ulubionym wykonawcą, ale również usłyszał urodzinowe życzenia od zgromadzonego tłumu.
Skolim wrócił na scenę po wypadku
Konrad Skolimowski pozostaje jednym z najczęściej koncertujących polskich wykonawców. Latem pojawia się w wielu miejscowościach, a w najbardziej intensywnych dniach gra nawet po kilka razy.
Niedawno jego trasę zakłócił upadek ze sceny. Z powodu kontuzji wokalista musiał odwołać część zaplanowanych występów, ale po krótkiej przerwie wrócił do koncertowania.











