Marcin Miller od ponad 30 lat pozostaje jednym z najpopularniejszych wykonawców disco polo. Wokalista Boys rzadko jednak opowiada o koncertach organizowanych dla polityków. Dopiero przy okazji zamieszania wokół Skolima ujawnił, że rok wcześniej wykonał kolędy przed głową państwa.
"Ja rok temu grałem kolędy dla pana prezydenta, ale nie chciałem się tym chwalić. Zagrałem i jakoś nikt o tym nie mówił" - wyznał w rozmowie z Jastrząb Post.
Wokalista nie podał szczegółów tamtego spotkania. Zaznaczył jedynie, że nie zamierzał wykorzystywać występu do budowania rozgłosu. Jak podsumował, w podobnych sytuacjach woli pozostawać "szarą eminencją".
Marcin Miller o zamieszaniu wokół Skolima
Temat powrócił po wydarzeniu "Przyszłość.pl", które pod koniec sierpnia odbyło się w prezydenckiej rezydencji w Juracie. Do udziału zaproszono młodych dorosłych, a obok spotkań i debat w programie znalazły się również koncerty. Wystąpili Skolim, Kubańczyk i WonerS.
Obecność "króla latino" wywołała najwięcej komentarzy. Przeciwnicy jego udziału wskazywali przede wszystkim na odważne teksty piosenek, które ich zdaniem nie pasowały do wydarzenia organizowanego pod patronatem prezydenta Karola Nawrockiego.
Miller nie dopatruje się jednak w tej sytuacji niczego wyjątkowego. Uważa, że zainteresowanie Skolimem jest pochodną jego aktualnej pozycji na rynku.
"Może po prostu Skolim jest bardziej na topie, gra dużo koncertów i wszyscy się na niego rzucają" - stwierdził lider Boys.
Trudno nie zauważyć, że Skolim należy obecnie do najbardziej zapracowanych polskich wykonawców. Jego terminarz obejmuje setki występów rocznie, a kolejne piosenki regularnie osiągają wielomilionowe wyniki w internecie. Każde publiczne pojawienie się wokalisty przyciąga więc uwagę, a koncert w rezydencji prezydenta szybko wykroczył poza ramy zwykłego wydarzenia muzycznego.
"Prezydent powinien być prezydentem wszystkich Polaków"
Marcin Miller odniósł się również do politycznego tła całej dyskusji. Podkreślił, że urząd głowy państwa powinien pozostawać otwarty na wszystkich obywateli.
"Prezydent to jest urząd prezydencki. Prezydent powinien być prezydentem wszystkich Polaków. Powinien być, słowo klucz. Jak jest, nie będę oceniać, ale chyba sami widzimy" - powiedział.
Sam Skolim przekonywał, że jego obecność w Juracie nie miała charakteru politycznego. Artysta zagrał bez honorarium, a organizatorzy zapewnili mu jedynie warunki potrzebne do występu.
Po koncercie wokalista spotkał się z Karolem Nawrockim. Jak później relacjonował, rozmawiali między innymi o pomocy osobom cierpiącym na choroby rzadkie. Skolim nie ujawnił wszystkich szczegółów spotkania, zaznaczył jednak, że rozmowa szybko przybrała mniej oficjalny charakter.











![Magda Bereda: "To dla mnie początek nowego etapu" [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000NAMQG2F1U8K7B-C401.webp)