Skolim należy obecnie do najbardziej zapracowanych wykonawców muzyki tanecznej w Polsce. Jego koncerty przyciągają tłumy, a pod scenami pojawiają się fani w różnym wieku. Tym razem występ mógł jednak zakończyć się znacznie wcześniej.
Na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu widać mężczyznę, który dostaje się na scenę i zbliża do wykonującego piosenkę Skolima. Zachowanie nieproszonego gościa natychmiast zwraca uwagę muzyków.
Pierwszy interweniował Łukasz "Luxon" Jurga, koncertowy gitarzysta Skolima. Muzyk zdecydowanie odepchnął mężczyznę i uniemożliwił mu dalsze zbliżanie się do wokalisty. Dopiero po chwili na scenie pojawili się członkowie ochrony.
Skolim nie przerwał śpiewania, choć na nagraniu widać, że z uwagą obserwował rozwój wydarzeń. Kiedy sytuacja została opanowana, koncert był kontynuowany.
Internauci komentują zachowanie gitarzysty Skolima
Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Część osób potraktowała sytuację z rozbawieniem, zwracając uwagę na błyskawiczną reakcję Luxona. Inni podkreślali, że wtargnięcie obcej osoby na scenę zawsze stanowi potencjalne zagrożenie - nawet jeśli ostatecznie okazuje się, że fan chciał jedynie podejść do idola.
Dla artysty i jego zespołu nie ma czasu na sprawdzanie intencji intruza. W takich sytuacjach o bezpieczeństwie decydują sekundy, a reakcja musi nastąpić, zanim nieproszony gość znajdzie się bezpośrednio przy wykonawcy.
To nie pierwszy podobny incydent podczas koncertu Skolima. We wrześniu 2025 roku media opisywały inne zdarzenie, gdy jeden z fanów również wbiegł na scenę. Został wtedy odepchnięty w stronę ochroniarzy, a wokalista zwrócił się do niego przez mikrofon.
"Przyjacielu, nie tędy droga. Jak chcesz zaśpiewać, wejdź do studia, nagraj piosenkę, a nie wskakujesz na scenę" - mówił wówczas Skolim.












