Garou
Nie sposób podważyć dokonań Garou. Na koncie ma sukcesy musicalowe, jak i jeden z najlepiej sprzedających się francuskojęzycznych albumów w historii - debiutanckie "Seul". Ale w zasadzie to on zainspirował mnie do napisania tego tekstu, gdyż o ile w Kanadzie i Francji jest szanowanym, ale nieco zapomnianym muzykiem, tak u nas wciąż święci triumfy. Nadal w pamięci mam jeszcze pierwsze ogłoszenia o tym, że podczas Magicznego Zakończenia Wakacji w Kielcach Garou zaśpiewa z Dodą "Sous le vent", które pierwotnie kanadyjski wokalista śpiewał z Céline Dion. To było wydarzenie, prawda?
W tym wszystkim pominąć można, że mimo wypuszczania co kilka lat nowych albumów Garou pozostaje z grubsza mało aktywny artystycznie. Jego występami mogą się cieszyć co najwyżej najbardziej oddane mu rynki, takie jak Polska. Sam muzyk mieszka natomiast w kanadyjskiej prowincji Quebec, żyje z dala od blasku fleszy i zajmuje się - uwaga - renowacją drewna oraz produkcją syropu klonowego.
In-Grid
Włoska wokalistka wypuszcza ogromny hit w języku francuskim, by dość niespodziewanie największą popularnością cieszyć się w Polsce. Tak było z In-Grid, która szczególnie ukochała sobie występowanie dla Polaków - a może to my ukochaliśmy sobie ją?
W każdym razie pamiętacie jeszcze "In-Tango" i "Tu Es Foutu"? Od czasu debiutanckiego albumu "Rendez-Vous" In-Grid regularnie koncertuje w Polsce i występuje w programach telewizyjnych. Jej dyskografia co prawda nie rośnie w ciągu ostatnich lat nadzwyczajnie, ale jestem przekonany, że odsłuchy tych ostatnich albumów to zasługa przede wszystkim słuchaczy w kraju nad Wisłą.

Ray Wilson
Pamiętacie o "Calling All Stations" - łabędzim śpiewie grupy Genesis? To właśnie przed tą płytą z 1997 roku z grupą postanowił rozejść się Phil Collins, a na jego miejsce wskoczył szkocki wokalista Ray Wilson. Album co prawda okazał się ogromnym sukcesem komercyjnym, ale krytykom i fanom daleko było do zachwytu. Kiepska sprzedaż biletów na trasę promującą album w Stanach Zjednoczonych ostatecznie okazała się jedną z wielu cegiełek, które zadecydowały o zawieszeniu działalności Genesis aż do reaktywacji w 2007 roku, ponownie z Collinsem w składzie. Sam Ray Wilson o zakończeniu współpracy dowiedział się przez telefon.
Polska jednak wyjątkowo rozpaliła serce szkockiego muzyka. "Calling All Stations" osiągnęło u nas status złotej płyty, a koncert w katowickim Spodku promujący ten krążek wyprzedał się na pniu. Dziennikarski obowiązek nakazuje natomiast wspomnieć, że muzyk przez kilka lat związany był z tancerką i choreografką Małgorzatą Mielech. Po rozstaniu z nią związał się z Mariką Jasek, pamiętaną z 10. edycji "Must Be The Music", z którą tworzy szczęśliwy związek do dziś. Czy muszę dodawać, że od 2008 roku Ray Wilson żyje w Poznaniu, nagrywa piosenki, regularnie koncertuje w Polsce i chętnie występuje w audycjach radiowych?
Oceana
To przypadek tak wrośnięty w naszą kulturę, że mało kto pamięta, iż Oceana - autorka oficjalnego hymnu UEFA Euro 2012 "Endless Summer" - pochodzi nie z Polski, a z Niemiec.
Wszystko zaczęło się w momencie, kiedy w 2009 roku odebrała Bursztynowego Słowika podczas festiwalu w sopockiej Operze Leśnej za utwór "Cry Cry" pochodzący z wydanego kilka miesięcy wcześniej debiutanckiego krążka "Love Supply". Sama wspominała, że nie zdawała sobie wówczas sprawy, iż występuje w konkursie - menedżer zdradził jej ponoć jedynie, że to "telewizyjny występ promocyjny w pięknym miejscu".
To otworzyło wiele drzwi, bo przed piosenką promującą mistrzostwa Europy w piłce nożnej zaliczyła również występ w "Tańcu z Gwiazdami". Dziś Oceana powszechnie mówi o tym, że jej kariera rozpoczęła się właśnie w Polsce, a koncertowanie tutaj to jak występowanie w domu. W rodzinnych Niemczech z kolei nigdy nie osiągnęła takiego sukcesu.

Thomas Anders (ex-Modern Talking)
Dieter Bohlen - główny motor napędowy Modern Talking - to w Niemczech do dziś człowiek-instytucja i osobowość telewizyjna, mimo wielu kontrowersji na koncie czyniących go celebrytą z niewyparzonym językiem. Thomas Anders, wokalista zespołu, w oczach wielu natomiast zostanie dalej tym obdarzonym androgyniczną urodą mężczyzną z bujnymi włosami, śpiewającym "Cheri Cheri Lady", "You're My Heart, You're My Soul" i "Brother Louie".
Tymczasem ten relikt lat osiemdziesiątych, przy którego muzyce serca biły mocniej naszym rodzicom, w 2025 roku występował w Polsce aż siedmiokrotnie. Co więcej, był jedną z gwiazd polsatowskiej Sylwestrowej Mocy Przebojów w Toruniu, a do tego z powodzeniem planuje trasę z okazji 40-lecia debiutu Modern Talking. Jeżeli więc chcecie posłuchać hitów niemieckiej grupy na żywo, na pewno będziecie mieć ku temu jeszcze bardzo wiele okazji.










