Ta piosenka wywołała skandal. Niedługo później gwiazda musiała wyjechać z kraju
Izabela Trojanowska od początku kariery była znana z kontrowersyjnych występów. Jednym z nich był festiwal w Opolu i "Pieśń o cegle" nagrana z zespołem Stalowy Bagaż. "Myślałam, że zrobię więcej, kiedy zaśpiewam 'Cegłę', kiedy telewizję okupuje już wojsko" - mówiła później wokalistka.

W 1981 roku Izabela Trojanowska była już idolką Polek, które chciały wyglądać tak jak ona, a piosenki "Tyle samo prawd ile kłamstw" i "Wszystko, czego dziś chce", stworzone dla niej przez duet Romuald Lipko (muzyka) i Andrzej Mogielnicki (tekst), stały się wielkimi przebojami.
Pierwszy z utworów zapewnił jej nagrodę publiczności w programie "Fonogama" i występ w koncercie "Od Opola do Opola" na festiwalu w Opolu, druga z kolei dostała nagrodę za interpretację. Wtedy też Trojanowska została okrzyknięta Miss Obiektywu.
"Pieśń o cegle" wywołała skandal. "Prostą mamy sprawę"
Po zakończeniu współpracy z Budką Suflera, za namową Mogielnickiego Izabela Trojanowska dołączyła do wrocławskiego zespołu Stalowy Bagaż, składającego się z muzyków związanych wcześniej z takimi grupami, jak Nurt, Test czy Romuald i Roman.
To właśnie ze Stalowym Bagażem Trojanowska nagrała kultową "Pieśń o cegle". Za muzykę utworu odpowiadali Aleksander Mrożek i Jacek Krzaklewski, za tekst natomiast wspomniany Mogielnicki.
Tekst piosenki powstał w czasach "karnawału Solidarności", czyli: mniejszej cenzury, a umiejętności interpretacji Trojanowskiej dodały mu charakteru pastiszu. Nagranie w studiu trwało zaledwie dwie godziny, a zadowoleni z efektu muzycy postanowili zaprezentować utwór na opolskim festiwalu - jak wtedy mówiono: pierwszym Wolnym Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu.
W tekście pojawiały się frazy znane z ówczesnych pierwszomajowych transparentów - "Kto nie idzie z nami, maszeruje przeciw nam" czy "Prostą mamy sprawę, jasny cel" - z kolei w trakcie występu użyto charakterystycznych rekwizytów: wokalistka miała założony czerwony krawat, kojarzony ze Związkiem Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, na scenie leżały też styropianowe cegły, które Trojanowska rzucała w publiczność, jednocześnie imitując "trójki murarskie".
"Wracałam do kraju, do wspaniałych ludzi, którzy mieli do wyboru ocet albo mleko odtłuszczone. Denerwowało mnie, że można śpiewać tylko o miłości i głupotach, a nie o tym, co nas bolało (...) Wtedy 'Solidarność', do której należałam, nawoływała do strajków, do bojkotu. Ja myślałam, że zrobię więcej, kiedy zaśpiewam 'Cegłę', kiedy telewizję okupuje już wojsko. Myślałam: 'Najwyżej mnie aresztują'" - mówiła artystka w rozmowie z "Galą", nawiązując do tego, że przebywając poza granicami Polski, zobaczyła, jak może wyglądać wolne życie.
"Gdybym nie założyła ZSMP-owskiego krawata, pewnie piosenka byłaby tylko przebojem, a tak stała się protestem przeciwko takim akcjom, jak Hilterjugend i inne reżimowe młodzieżówki" - dodała w książce "100 najodważniejszych polskich piosenek".
W Opolu "Pieśń o cegle" otrzymała nagrodę publiczności, jednak w kraju wywołała niemały skandal. Niektórzy odbiorcy nie zrozumieli pastiszu, ZSMP uważało, że Trojanowska znieważyła ich symbol. Protesty przeciwko jej koncertom utrzymywały się długo po opolskim występie. Później artystka wydała jeszcze album "Układy" (1982), w tym samym roku wspólnie z Tadeusz Nalepą stworzyła płytę "Pożegnalny cyrk", która krytykowała stan wojenny, przez co jej wydanie zostało zablokowane przez cenzurę. Po wyjeździe na kilka koncertów, otrzymała zakaz powrotu do Polski. Bojkot sprawił, że Izabela Trojanowska zdecydowała się na emigrację, z której wróciła dopiero na początku lat 90.



![Artur Dutkiewicz: Każdy ma swoją melodię [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000MBW2QNJP1YRYI-C401.webp)





