Reklama

Smutne koncerty

Jennifer Lopez - cała sala nie śpiewa z nami

O tym, że gwiazdy czasami dają się skusić ogromnym pieniądzom, które proponują im dyktatorzy za występ na ich imprezach, mieliśmy okazję pisać. Wspomnieliśmy wtedy o koncercie Jennifer Lopez w Turkmenistanie dla prezydenta Gurbangula Berdimuhamedowa. Było to w 2013 roku. Ten koncert był na pewno "niezapomnianym" przeżyciem dla wokalistki, nie tylko ze względu na późniejszą krytykę, jaka na nią spadła (tamtejsze władze nagminnie łamią prawa człowieka, a Lopez życzyła prezydentowi "wszystkiego najlepszego" z okazji jego urodzin, zapłacono jej za to ponad milion dolarów). Otóż pod sceną, bardzo możliwe, że na polecenie prezydenta Turkmenistanu, nie było żywego ducha. Oglądając występ można zastanawiać się, jak czuła się sama Lopez. Kilka dni po później wokalistka przeprosiła za występ przed dyktatorem i jego bliskimi.

Dowiedz się więcej na temat: Lady Gaga | Jennifer Lopez | Carly Rae Jepsen | Azealia Banks | Nelly | Bob Geldof

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje